04 Cze

Zabawki do ogrodu – nasze hity i zaskoki. Świetna zabawa na świeżym powietrzu gwarantowana!

przegląd naszych ulubionych zabawek do ogrodu - wszystkie ogrodowe zabawki, które zachwyciły nas w tym sezonie

Projekt Letniej Edukacji Domowej miewa się dobrze. Od kiedy Leon zakończył przedszkole minęły już 2 tygodnie, w ogóle nie wiem, jak to się stało. Czas leci jak szalony! I mimo że prawie codziennie padam wieczorem na twarz, to nie zamieniłabym tych dni za nic na świecie. Sprzyja nam przepiękna pogoda, która pozwala większość dni spędzać w ogrodzie. Tu rozpoczynamy dzień poranną kawą (lub kakao, zależy kto :P), tu czytamy książki, słuchamy audiobooka, bawimy się w piasku. Tu świrujemy, poważniejemy, tropimy ślimaki, pielęgnujemy róże i zrywamy poziomki. Nasze dni są niezwykłe swoją zwykłością. Kombinuję wciąż jak to zgrać z pracą, jak ułożyć, aby było najlepiej dla każdego z nas. Sporo pytań, więcej niż odpowiedzi, to na pewno. Niektórzy z Was piszą do mnie z pytaniami, jak łączę prowadzenie bloga i wszystko, co z tym związane z dwójką dzieci w domu. Nie radzę sobie, ciągle się staram, ale przegrywam regularnie 😛 A ciut poważniej – moim wielkim sprzymierzeńcem są (w kolejności!): piasek, woda i… fajne ogrodowe zabawki. Zajmują dzieciaki na tyle, że ja jestem w tym czasie w stanie coś ogarnąć. A i sama lubię się później nimi pobawić 😀

Poznajcie nasze hity i odkrycia, czyli przegląd zabawek ogrodowych, które serio dają radę.

wodny baseball

Piękne i proste, idealne na upalne dni. Trzeba nadmuchać podstawkę, podłączyć ją do ogrodowego węża i… jazda! Strumień wody utrzymuje piłkę, a wtedy do akcji wkracza wielki, dmuchany kij baseballowy 🙂 kiedy coś idzie nie tak, to i tak zabawa jest przednia!

do kupienia np. TUTAJ

bańkopiłka Wubble

To chyba nasza najukochańsza zabawka z tego zestawienia. Odkryliśmy ją już w ubiegłym roku i zakochaliśmy się rodzinnie. Nie mam pojęcia, jak to jest możliwe, ale wierzcie mi na słowo, że ja SIADAM w tej bańce i nic. NIC! Można ją podrzucać, odbijać, używać jako fotela. Świetnie bawią się nią zarówno mali, jak i ci trochę więksi. Jest dość wytrzymała, choć „dość” to słowo względne… Mieliśmy dwie bańkopiłki, niestety jedna dość szybko weszła w bliższy i niepożądany kontakt z różami. Skutkiem czego… mamy jedną bańkopiłkę. Za to służy nam dzielnie już ze 2 tygodnie!

do kupienia np. TUTAJ

Bilibo

Proste jest piękne. To jedna z takich zabawek, których sens zrozumiałam nie od razu. Pamiętam, że kiedyś nie mieściło mi się w głowie, jak kawałek plastiku z dziurkami można w ogóle nazwać zabawką. Tymczasem w ubiegłym roku dostaliśmy (dzieci w zasadzie :P), zestaw małych Bilibków. Szybko okazało się, że to jedna z najczęściej wykorzystywanych rzeczy w naszym domu. Dlatego w tym roku kupiłam na próbę jedno duże Bilibo. Znów – strzał w 10! Używany jest jako wiadro, stołek, kask, miseczka, skorupa dla żółwia… Wszystko w zależności od aktualnych potrzeb młodych ludzi. Czasem staje się stawem, kiedy indziej górą. Albo koszykiem, do którego zbieramy drobnicę z ogrodu, kiedy najdzie nas potrzeba zapanowania nad chaosem. Bardzo lubimy!

do kupienia np. TUTAJ

pryskający kwiatek wodny

Proste i piękne 🙂 urządzenie spryskujące. Kosztuje kilka złotych, a zapewnia zabawę i chłodzi. Dzieciaki lubią przez nią skakać lub bawić się usiłując złapać „tańczące” odnóża. Przy tym fajnie podlewa okolicę, więc mamy tu akcję win-win 😉

do kupienia np. TUTAJ

gigantyczne bańki mydlane TUBAN

Znacie dziecko, które nie lubi baniek mydlanych?! A dorosłego?! No, chyba nie ma kogoś takiego. Nas bańkami w rozmiarze XXL zaraził w ubiegłym roku Mr. Katastrofa, wbijając do nas na któryś długi weekend z pięciolitrowym baniakiem płynu i dziwnym sznurkiem na patykach. Z miejsca okazało się, że puszczania i oglądanie baniek to jedna z naszych ulubionych letnich aktywności. Jak ktoś do nas wpada, dzieciaki obowiązkowo wyciągają bańki – to zawsze budzi entuzjazm. Co lepsze – świetnie z robieniem dużych baniek radzi sobie nawet 2,5-letnia Mila. A ile mamy przy tym radości!!!

do kupienia np. TUTAJ

– mama Leona i Mili, psycholożka, fotografka, instruktorka nurkowania. Zakochana w życiu i ludziach.

Bardzo miło mi Cię tutaj widzieć. Jeśli spodobało Ci się to, co tu znalazłaś, zostańmy w kontakcie:

– udostępnij ten wpis

– polub Moi Mili FB

– obserwuj Moi Mili Instagram

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Kaja WolnickaAgnieszkaKasia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kasia
Gość
Kasia

Czy ten płyn do baniek nie zostawia na ubraniach plam nie do usunięcia?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Świetne propozycje! A Gdzie można kupić te pętelkę niebieską do baniek mniejszą, którą ma Mila?