01 Sie

Bajeczny, wodny plac zabaw – Dziecięca Mapa Warszawy

Bajka - wodny plac zabaw w Błoniu

W końcu jest! Przyszło upragnione lato. Ale nie, że jakoś delikatnie i nieśmiało, oj nie. Przywaliło z grubej rury upałami. Farciarze, którzy właśnie spędzają urlopy na łonie przyrody! Jednak jeśli podobnie jak my cierpicie na betonowej, miejskiej pustyni, ucieszy Was dzisiejszy post. Miejsce jest dość znane, powstało kilka lat temu. I choć wiele osób już o Bajce w Błoniu pisało, nie wyobrażam sobie, aby nie opisać tego miejsca. Wywołało (i za każdym razem wywołuje!) u mnie zachwyt. Tak naprawdę, dla warszawiaków, jedynym minusem jest odległość. Jednak jeśli tylko macie możliwość, aby dojechać, nie pożałujecie. Wskakujcie w auta i jedźcie śmiało odwiedzić bajeczny plac zabaw.

wodny plac zabaw w Błoniu

Choć tak naprawdę Bajka to kompleks wielu placów zabaw. Oczywiście na pierwszy plan wysuwa się ten największy wodny – z fontannami, spryskiwaczami i wodną rzeką, w której można moczyć stopy. Dzieci biegają tam aż do „odcięcia zasilania”. Warto zabrać ubranie na zmianę (lub w naprawdę ciepłe dni – kąpielówki), a także ANTYPOŚLIZGOWE obuwie. Niestety mokre powierzchnie są śliskie. Nawierzchnia w okolicy fontann była ostatnio wymieniana, widać, że bardzo dbają tam o bezpieczeństwo. Jednak małe dzieci, duża radość i woda to kombinacja sprzyjająca poślizgom.

Poza częścią wodną, jest kilka innych stref zabaw. A każda z nich zachwyci kogoś innego i jest niespotykana w zasadzie nigdzie indziej. Bo czy byliście kiedyś na muzycznym placu zabaw? Gdzie wielkie, kolorowe instrumenty aż proszą się, by na nich zagrać?!

Albo widzieliście krzywe zwierciadła, w których można do woli się przeglądać, zaśmiewając przy tym do łez? Bo jak tu się nie śmiać z matki, co ma nagle trzy głowy?!

Jest część wspinaczkowa dla starszych trochę dzieci, są pająki, tyrolki i tajemne przejścia. Są huśtawki i równoważnie przygotowane na akrobatycznym placu zabaw.

A to wszystko w starym, zadbanym parku, w cieniu wiekowych drzew, które dają ulgę od słońca i sprawiają, że nawet największe upały stają się znośne. Jakby zachwytów było mało, znajdziecie tam również małe jeziorko z piaszczystą plażą, gdzie można zrobić sobie piknik czy po prostu rozłożyć się na kocu z młodszym dzieckiem, kiedy starsze oddaje się wspinaczkowym szaleństwom. W stawie czekają kaczki, których karmienie cieszy nie tylko dzieci 🙂

Są gigantyczne szachy, i tor do gry w bule. I świetnie wyposażona siłownia na świeżym powietrzu.  I wielkie domki z orzechów kokosowych, w których można poczuć się… naprawdę bajecznie! Na wspomnienie zasługuje perfekcyjna czystość tego miejsca. Wszystko lśni, jest tak zadbane, że rzadko wyglądają tak prywatne ogrody… Widać, że ktoś wkłada serce w opiekę nad zielenią, bo ta jest niczym w ogrodzie botanicznym – nienaganna w każdym zakamarku.

Oprócz tego zjecie tam zapiekankę, lody czy frytki, kupicie gofra i coś do picia. Ponadto znajdziecie wiele miejsc piknikowych, gdzie można zjeść przywiezione z domu smakołyki.

A, adres, no jasne, że chcecie adres: ul. Kardynała Stefana Wyszyńskiego 10, Błonie.

Tych, którzy jeszcze nie dołączyli, serdecznie zapraszam do grupy Dziecięca Mapa Warszawy, która powstała, abyśmy mogli dzielić się informacjami i opiniami o atrakcjach dla dzieci w Warszawie i okolicach ?

Na blogu znajdziesz opisy najlepszych placów zabaw w Warszawie i okolicy – na pewno wybierzesz coś ciekawego dla swojego dziecka! 🙂

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
KasiaAlicjaKaja WolnickaKarolinaJarosław Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
lavinka
Gość
lavinka

Naprawili już fabrykę piasku w wiosce indiańskiej? Niestety zimą się rozpadła. I jeszcze jak byliśmy wiosną, była nieczynna duża zielona zjeżdżalnia, bo rekultywacja górek-wielorybów. Pytałam na ichnim fanpejczu, ale nie odpowiedzieli. Tak czy siak uwielbiam to miejsce, bywamy przynajmniej raz do roku od kilku lat. 🙂

mama Lusi
Gość
mama Lusi

Właśnie w miniony weekend odkryliśmy to miejsce. Rzeczywiście bajka! Dla małych i dużych. Jednym minusem była dla nas muzyka – płynące z głośników disko rytmy jak „Przez twe oczy zielone zielone…” psuły miły rodzinny klimat. 🙁

Jarosław
Gość
Jarosław

Wesoła muzyka naiwaniająca z głośników psuje całe wrażenie.

Karolina
Gość
Karolina

Mała piłka zmyłka w tytule- Błonie to przeciez nie warszawa… Ja rozumiem że blisko.. Ale nadal nie Warszawa.

Alicja
Gość
Alicja

Bylismy dzisiaj… sporo gorek i tuneli wylaczonych z uzytku, ale i tak bylo fajnie

Kasia
Gość
Kasia

wlasnie dzieki Wam tam trafilismy w zeszlym roku i bylismy juz kilkukrotnie. Szczegolnie polecam na gorące dni, radosc dzieci bezcenna. dzieki za ciekawy pomysl 🙂