Domowa galeria wspomnień w kilku prostych krokach

Domowa galeria wspomnień w kilku prostych krokach

Zdarza się wam czasem patrzeć na pustą ścianę w salonie i czuć, że czegoś tam ewidentnie brakuje? Umeblowanie to oczywiście absolutna podstawa, ale to właśnie te drobne, bardzo osobiste detale budują ten niepowtarzalny klimat, dzięki któremu w ogóle czujemy się jak u siebie w domu. Zamiast upychać setki przepięknych zdjęć z wakacji czy rodzinnych uroczystości w przepastnych pamięciach telefonów i na dyskach, o wiele fajniej jest mieć je stale na widoku. Pusta przestrzeń nad kanapą wręcz prosi się o to, by tchnąć w nią odrobinę prawdziwego życia i indywidualnego charakteru. Wcale nie potrzebujecie do tego wynajmować profesjonalnego architekta wnętrz ani dysponować potężnym budżetem z oszczędności. Wystarczy tylko odrobina dobrych chęci, jedno wolne popołudnie i spory kawałek pustego miejsca na tynku.

Gdzie najlepiej powiesić nasze ulubione kadry

Niby można wbić gwóźdź dosłownie wszędzie, ale warto to jednak wcześniej na spokojnie i dobrze przemyśleć. Przedpokoje, szerokie klatki schodowe albo ta ładnie wyeksponowana ściana za telewizorem to tacy naturalni faworyci w większości naszych mieszkań. Trzeba tylko mocno uważać na bardzo mocne światło słoneczne. Jeżeli powiesicie cenne, wydrukowane na tradycyjnym papierze fotografie centralnie naprzeciwko południowego okna, to po paru sezonach ich kolory zwyczajnie i bezpowrotnie wyblakną. Dobrze jest też zawsze brać pod uwagę samą wielkość waszego pokoju. Mała kawalerka raczej nie zniesie dobrze przytłaczającej galerii ciągnącej się od samej podłogi aż po sufit. Zdecydowanie lepiej powiesić dwie lub trzy fajne, nieco większe grafiki na wysokości naszego wzroku, niż zagracić całą cenną przestrzeń setkami drobnych obrazków, które tylko niepotrzebnie wprowadzą wizualny bałagan i przytłoczą wnętrze.

Jak mądrze planować domowe zakupy i dodatki

Wiadomo doskonale, że przy tworzeniu dużo większej kompozycji ściennej, ostateczne koszty potrafią drastycznie i błyskawicznie urosnąć. Na całe szczęście na dzisiejszym rynku znajdziemy mnóstwo genialnych opcji dla osób oszczędnych, które absolutnie nie chcą przepłacać za podstawowe wyposażenie. Wielu z nas poszukuje tanich, ale dobrze wyglądających elementów dekoracyjnych w popularnych dyskontach i marketach. Przykładowo, znana z bardzo szerokiego asortymentu przystępnych cenowo produktów codziennego użytku europejska sieć Action to niezwykle popularny wybór wśród miłośników dekorowania wnętrz i majsterkowania. Możemy tam znaleźć mnóstwo przydatnych akcesoriów, które mocno ułatwiają realizację budżetowych projektów. Zanim jednak na dobre wybierzecie się na łowy do sklepu, wytnijcie sobie z szarego papieru makiety wielkości planowanych ozdób i przyklejcie je taśmą malarską do ściany. Dzięki temu sprytnemu zabiegowi uniknięcie kupowania w ciemno i wywiercicie dziury dokładnie tam, gdzie faktycznie trzeba.

Szukamy odpowiedniej oprawy dla fotografii

Trzeba uczciwie przyznać, że sam piękny wydruk zdjęcia to tak naprawdę dopiero połowa ostatecznego sukcesu, ponieważ całą główną robotę potrafi „zrobić” dobrze dobrana obudowa. Złote, bogato zdobione krawędzie świetnie odnajdują się w starych, wysokich kamienicach, z kolei czarny, matowy metal rewelacyjnie wręcz pasuje do surowych, nowoczesnych i minimalistycznych mieszkań. Czasami nawet najzwyklejsza ramka na zdjęcia w połączeniu z jakimś ciekawym, kontrastowym plakatem potrafi całkowicie odmienić odbiór danego pomieszczenia, nadając mu zupełnie nowy charakter. Nie bójcie się też w ogóle odważnie mieszać odcieni naturalnego drewna z dobrej jakości matowym plastikiem czy surowym szkłem. Największy błąd początkujących to kurczowe trzymanie się tylko jednego, sztywnego wzoru w każdym możliwym pokoju. Jeżeli chociaż trochę zaryzykujecie i pomyślicie nieco bardziej nieszablonowo, wasza domowa wystawa zyska mnóstwo wizualnej dynamiki.

Rotacja dekoracji i odświeżanie domowej przestrzeni

Kiedy już wszystko zawiśnie na swoim docelowym miejscu, pamiętajcie, że taka wystawa wcale nie musi być czymś stałym na resztę życia. Nasza codzienność dynamicznie się zmienia, a my zdobywamy coraz to nowsze wspomnienia. Podmiana zaledwie kilku zdjęć w środku potrafi kompletnie odświeżyć wygląd całego salonu bez konieczności robienia generalnego remontu. Wiosną warto stawiać na jasne, pastelowe ujęcia natury, a zimą na przytulne, rodzinne kadry ze świąt. To najprostszy i najtańszy sposób na to, aby nasz dom cały czas żył razem z nami i nigdy nam się nie znudził.

Ten wpis został opublikowany w mama.
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze