
Wybraliśmy się niedawno do położonej w Trojanowie Farmy Iluzji. Od naszej ostatniej wizyty tam minęło już ponad 5 lat. Trudno uwierzyć – jak bardzo w tym czasie urosły nasze dzieci (a jedno to w zasadzie dopiero się pojawiło). Bardzo byłam ciekawa, jak urosła i zmieniła się sama Farma. Otóż… bardzo! Farma Iluzji rozkwitła jak piękny kwiat. Z przyjemnością patrzyłam jak rozwinęła się pod każdym względem.




Co mnie zaskoczyło podczas wizyty “po latach” na Farmie Iluzji?
Mnóstwo nowych atrakcji, mam wrażenie, że dosłownie co krok pojawiło się coś nowego. Jest mała wioska smerfów, kopalnia złota, park linowy, spora strefa wodnych szaleństw… I jeszcze wiklinowy labirynt, karuzele dla starszych i ciuchcie dla młodszych dzieci. I… oj, długo mogłabym tak wymieniać. Jednak zamiast tego, zerknijcie tylko:















Uwagę przykuwa na pewno zadbany i pięknie zagospodarowany teren. Kwitną tu krzewy róż, a wokół rosną wypielęgnowane brzozy – aż miło popatrzeć! Jako, że teren jest naprawdę ogromny – każdy znajdzie tu również swój kawałek przyrody i spokoju. Są nawet rozwieszone w lesie hamaki, które aż zapraszają na chwile błogiego lenistwa…
Farma Iluzji położona jest w połowie drogi między Warszawą a Lublinem, ok. 1,5 godziny drogi z Warszawy.
Jeśli planujecie odwiedzić rodzinne Farmę Iluzji, im wcześniej wyjedziecie z domu, tym lepiej. Z uśmiechem i radością można tu spędzić cały dzień, a jestem pewna, że nie we wszystkie miejsca uda Wam się zajrzeć. Na każdym kroku bowiem czeka na Was (i Wasze dzieci ;)) moc atrakcji. Codziennie o godz. 14:00 odbywa się specjalny pokaz iluzji – warto tak zaplanować wizytę, aby go obejrzeć. Nie będziecie żałować! :) O 16:00 prowadzone są rodzinne animacje w stylu dzikiego zachodu (na scenie westernowej). Do końca wakacji we wtorki w Parku można będzie spotkać bohaterów najpopularniejszych bajek dla dzieci, jak Masza i Niedźwiedź czy Psi Patrol, zaś w czwartki Kicię Kocię. W weekendy zazwyczaj też są jakieś atrakcje tematyczne, np. ostatnio to był piknik strażacki z pokazem gaszenia pożaru oraz akcji ratunkowej.
Jeśli zgłodniejecie – wybór będzie imponujący: Bar Leśny serwujący pełne dania obiadowe, Pizzeria, Street Food Corner z autorskimi hot dogami oraz hamburgery wg własnej receptury, Wilde West Cantina z chrupiącymi kurczakami a la KFC, Bar Express z półmetrowymi zapiekankami, oraz oczywiście słodkie punkty z lodami, goframi, kawą i churros (dość rzadko spotykany w Polsce przysmak rodem z Hiszpanii).
W upalne dni warto zaplanować też wizytę w basenowej strefie ochłody. Czeka tam piaszczysta plaża, basen, brodzikiem dla mniejszych dzieci oraz duża dmuchana zjeżdżalnia dla tych trochę starszych (od 8 lat). Są leżaki, więc nie ma co brać ze sobą ale już ręczniki i stroje kąpielowe jak najbardziej.
Co ważne – zdecydowana większość atrakcji na Farmie jest w cenie biletu wejściowego. Tym samym odpada ciągle sięganie do portfela i można precyzyjnie zaplanować budżet. Za wejście można również zapłacić Bonem Turystycznym. Wizyty nie trzeba wcześniej rezerwować – park jest naprawdę duży i niezależnie od covidowych obostrzeń, znajdzie się miejsce dla każdego.



















