Czego szukasz?

Jak nauczyć dziecko angielskiego?

Jak nauczyć dziecko angielskiego?

O tym, że posługiwanie się językiem angielskim jest obecnie jedną z kluczowych kompetencji, nikogo nie trzeba przekonywać. Gdy w moim życiu pojawiły się dzieci, nie zadawałam sobie pytania – czy warto uczyć je języków. Chciałam wiedzieć jak nauczyć dziecko angielskiego, aby było to skuteczne i przyjemne. Dziś zebranym doświadczeniem mogę podzielić się z innymi. Zatem do brzegu!

Pokolenie obecnych 30- i 40-latków używa go systematycznie – w pracy, podczas szkoleń dodatkowych czy choćby na wakacjach. Sama boleśnie przekonałam się o tym, że warto uczyć się języków. Jako 11-letnia dziewczynka na wakacjach z rodzicami w Chorwacji lody mogłam zamówić tylko prastarą metodą “na migi”. Postanowiłam wtedy, że choćby nie wiem co, będę się uczyć języków. Można powiedzieć, że dopięłam swego, bo dziś po angielsku mówię płynnie. Język otworzył przede mną wiele drzwi i dał mi możliwości, o jakich bez niego nie mogłabym nawet marzyć. Ot, choćby mieszkałam 2 lata na pustyni, miałam swojego wielbłąda i pracowałam jako instruktor nurkowania – szkoląc ludzi z całego świata.

Do podzielenia się swoimi sposobami na naukę angielskiego zaprosiła mnie szkoła językowa Edoo. Edoo już niedługo organizuje webinar, podczas którego będzie poruszany temat skutecznych i kreatywnych metod uczenia się języków, zwłaszcza w przypadku dzieciaków. Poprowadzi go jedna z lektorek i koordynatorek lekcji online. Odbędzie się 17 września o 19.00, a zapisywać można się tutaj, poprzez platformę ClickMeeting – za darmo. Zapisz się na wydarzenie klikając w link:

https://edoopl.clickmeeting.com/485655681/register

Zanim zaczniesz – powiedz PO CO?

Motywacja jest kluczem każdego działania. A obudzenie jej w dziecku – wyzwaniem, które stoi przed rodzicami. Zanim zaczniesz kogokolwiek, czegokolwiek uczyć – upewnij się, że ta osoba wie z jakiego powodu ta nauka jest ważna i potrzebna. Dotyczy się to także, może nawet – przede wszystkim – dzieci. Leon i Mila podróżowali z nami od pierwszych tygodni życia. Zajadali się smakowitym ananasem w Tanzanii, jeździli z nami przez pustynię w Jordanii czy szaleli na plaży w Indonezji. Wszędzie tam widzieli nas – rodziców, którzy rozmawiają z innymi ludźmi – o różnym kolorze skóry i najróżniejszym pochodzeniu. Wspólnym mianownikiem był właśnie angielski – język, w którym można porozumieć się praktycznie na całym świecie.

Zaciekawieni zerkali nam przez ramię, kiedy oglądaliśmy w oryginale amerykańskie filmy. A z czasem… prosili o przetłumaczenie czegoś w grze czy aplikacji. Za każdym razem przekonywali się jak potrzebna jest znajomość języków obcych. Mimo że naukę rozpoczęli już oboje, wciąż zdarzają się sytuacje, w których ich motywacja się utwierdza. Ot, choćby podczas tegorocznych wakacji na Mazurach, gdy wybrałam się z Leo na spotkanie dzikich koni. Zagajeni na odludziu rowerzyści okazali się parą Holendrów, z którymi wymieniliśmy się informacjami, gdzie na pewno owych dzikich koni nie ma.

Zacznij wcześnie i… różnorodnie

Nie ma dolnej granicy wieku jeśli chodzi o naukę języków obcych. Korzyści z osłuchiwania się z brzmiącym inaczej językiem może czerpać już niemowle. Podczas zabawy albo podróży samochodem – włącz angielskie piosenki lub wyliczanki. Na Youtube znajdziesz ich mnóstwo – jeden z najbardziej popularnych to BOUNCE PATROL.

Świetnie sprawdzają się też krótkie bajeczki w oryginalnej wersji. My należymy do “klubu Świnki Peppy”, więc zostawię linka do jej oficjalnego kanału – HOP TĘDY. Regularne słuchanie piosenek czy oglądanie kreskówek to fajny start w stronę językowej przygody.

Przykład idzie z góry – ucz się sama!

Jest takie powiedzenie: “nie martw się, że dziecko cię nie słucha, martw się, że cię obserwuje”. Chyba każdy rodzic wie, jak dużo w nim prawdy. Dzieci biorą z nas przykład i nas naśladują. Dlatego jedną ze skutecznych metod jest… robienie tego, czego oczekujemy od nich. Jeśli chcesz zainteresować malucha książkami – pozwól mu z nimi obcować i sama czytaj. Podobnie jest jeśli chodzi o naukę. A ona nigdy nie była tak prosta – dzięki szkole językowej online cała rodzina może się uczyć.

W szkole Edoo możesz zacząć od podstaw lub szlifować również inne języki – może włoski? Niemiecki? Za mną chodzi hiszpański, ale po namyśle stwierdziłam, że muszę najpierw skończyć podyplomowe studia (w całości online – polecam!), bo mi doby nie starczy ;).

Regularność to podstawa

Życie z dziećmi, szczególnie małymi, bywa nieprzewidywalne. Wielu rodziców zna rytm kilka dni w przedszkolu czy szkole, kilka w domu z katarem czy drobną infekcją. Zdarzają nam się wyjazdy albo jak boleśnie przekonaliśmy się w minionym roku szkolnym – lockdowny. Mimo starań nauka w placówkach edukacyjnych, jak i w ramach zajęć pozalekcyjnych, bywa nieregularna. Dłuższe przerwy wytrącają dzieci z rytmu, a zanim na dobre zdążą do niego przywyknąć – znów coś staje na przeszkodzie. To moim zdaniem największa przewaga zajęć prowadzonych online. W Edoo umawiamy się z konkretnym, dedykowanym nauczycielem i jedyne, czego potrzebujemy to komputer lub tablet z dostępem do Internetu. Możemy uczyć się na całym świecie, o dowolnej, pasującej nam godzinie.

W zależności od poziomu i preferencji – można wybrać lektora polsko- lub anglojęzycznego. Mila rozpoczęła naukę z przesympatyczną nauczycielką z Filipin. Przez to, że nie mogą porozumiewać się po polsku, Mila coraz śmielej naśladuje i powtarza za lektorką angielskie słówka. Leo, który uczy się angielskiego drugi rok, ma zajęcia z polskim nauczycielem. To sympatyczny, młody człowiek, który zajęcia prowadzi w taki sposób, że na koniec Leo nie chce ich kończyć!

Więcej o kursie angielski junior przeczytasz TUTAJ.

Angielski przez zabawę

To, co podoba mi się w podejściu lektorów to nastawienie na zabawę. Nauka może, a nawet powinna być zabawą – wtedy dzieci nie mogą doczekać się kolejnego spotkania. Co więcej – same z siebie chcą powtarzać słówka, które zapamiętały podczas zajęć. W sumie jedyne, czego mi żal… to, że “za moich czasów” (jak dziwnie by to nie brzmiało :P) nie było takich możliwości. Jejku, ile ja czasu spędziłam z Mamą w korkach, jeżdżąc na Stare Miasto na dodatkowe lekcje angielskiego… Ehh.

Słówka możecie zapisywać na karteczkach, tworząc swój zestaw fiszek. Wtedy powtarzanie może umilić czas stania w kolejce w sklepie lub w poczekalni u dentysty. Grunt to mieć je pod ręką (można też kupić gotowe zestawy, a nawet… ściągnąć fiszkową aplikację).

Na koniec coś, od czego może powinnam zacząć – nastawienie. Niech nauka będzie przyjemnością i fajną przygodą, a nie żmudnym obowiązkiem. Wtedy wszystko wchodzi do głowy łatwiej!

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o tym, jak skutecznie uczyć dzieci (ale także dorosłych!) języków – zapisz się na bezpłatny webinar Edoo! :)

Instrukcja dołączenia:
Wybierz sposób, w jaki chcesz dołączyć do wydarzenia:
1. Dołącz przez stronę internetową: 

https://edoopl.clickmeeting.com/jak-sie-uczyc-skuteczne-strategie-dla-twojego-dziecka-
Hasło: Edoo#123


2. Dołącz przez aplikację mobilną:
ID wydarzenia: 485-655-681
Dostosuj czas startu do swojej strefy czasowej: 

http://www.clickmeeting.com/converter/485655681

Polecane posty

Najlepsze seriale Netflix

Jak rozpoznać zaburzenia integracji sensorycznej?

Ojciec moich dzieci nie pomaga mi w domu!

Najciekawsze gry dla 2 latków – TOP 10

Park rozrywki Playmobil – Dziecięca Mapa Świata

Mogą Cię zainteresować

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments