20 Wrz

Nowy, niezwykły plac zabaw – ogród do zabawy


Ogród do zabawy to wspaniałe miejsce dla dzieci

Całkiem przypadkiem natknęłam się na informację, że powstało nowe, inne niż wszystkie, miejsce dla dzieci. Wybraliśmy się tam dzisiaj i wróciliśmy oczarowani. Leon, zgodził się stamtąd odejść tylko dlatego, że wybieraliśmy się akurat do Babci i był to argument nie do przebicia. A jeśli dzieci w jakimś miejscu czują się dobrze, to o czymś to świadczy.

Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o najnowszych atrakcjach dla dzieci:

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną newslettera od moi-mili.pl. W każdej chwili mogę zrezygnować i wycofać zgodę.

Warszawski ogród do zabawy


To miejsce nie jest ani szczególnie duże, ani nowoczesne. Jednak moim zdaniem, to są właśnie jego główne zalety. Próżno tu szukać wymyślnych konstrukcji, huśtawek i zjeżdżalni. Jest prostota i szansa zbliżenia się do natury. Pod stopami piasek, dzika trawa i kamyki. Przeszkody, trasy czy stołeczki wykonano z drewnianych pieńków. Na środku dumnie stoi kilka wiklinowych wigwamów, dzieci z radością eksplorują ich wnętrza. Szczególnie, że w niektórych jest jakby miniatura podłogi – czują się tam jak w prawdziwym domu.

Wszystko jest tu naturalne

W miejskim ogrodzie do zabawy wszystko jest naturalne – nie ma plastiku czy metalu. Za to króluje drewno, kamień, piasek. Drewniane patyki stają się wędkami, a okrągłe kamienie, to przecież pulpety – każdy to chyba wie. Przynajmniej – każdy niedorosły! Nieopodal spadły jabłka, ktoś przyniósł brytfankę, w której można gotować zupę z liści. Obszar niby niewielki, ale swobodnie zmieści koc, na którym można urządzić piknik. Miejsce przyklejone jest do nowych bloków, pogrodzonych wg linijki. W takim kontraście do tego, co nowoczesne, ale jakby bez duszy… Tu, na tym skrawku ziemi czas płynie inaczej. Jeśli my, dorośli, odważymy się kucnąć i razem z dziećmi odkrywać tamtejsze skarby – możemy rodzinnie przeżyć spotkanie z tym, co naturalne i najprostsze.
My szukaliśmy grzybków, spotkaliśmy trzy różne pająki i jednego pomarańczowego robaczka (którego nie nam niestety z imienia). Przyglądaliśmy się dziwnym liściom jednej rośliny i sprawdzaliśmy czym różni się wiklina od zwykłego patyka. I pokonywaliśmy za rękę tor przeszkód z drewnianych kłód. Zabawa była przednia, serdecznie Was zachęcam. Bo dzieci i przyroda współgrają, od zawsze. To jest ich naturalne środowisko, nie plastikowe pstrokate zabawki i sprzęty.


Ogród do zabawy, który odwiedziliśmy znajduje się na Żoliborzu, przy ul. Dygata 3, nazywany jest kalinową łąką. Wiem jednak, że w Warszawie znajdują się jeszcze cztery bardzo podobne ogrody, tutaj adresy:
– Ogród do zabawy – Praga-Południe: podwórko pomiędzy ulicami Walecznych, Peszteńską, Holenderską i Niekłańską
– Praga-Południe: przy ul. Jugosłowiańskiej 17
– Praga-Północ: teren pomiędzy ulicą Kępną i Zamoyskiego
– Ursynów: przy ulicy Polnej Róży, w pobliżu Stacji Techniczno-Postojowej Metra Warszawskiego

Odpowiadając zbiorowo na pytania, podaję adres kota 😉

Jeśli chcesz na bieżąco dowiadywać się o atrakcjach dla dzieci w stolicy, dołącz koniecznie do grupy Dziecięca Mapa Warszawy. Tak dzielimy się wszystkim tym, co ciekawe 🙂

W okolicy znajduje się jeszcze jeden plac zabaw, który bardzo polecam. Jest zupełnie inny, ale przecież w życiu najważniejsza jest różnorodność, prawda? Link TUTAJ.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
EwaZwykła Matka9pavN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwykła Matka9pavN
Gość
Zwykła Matka9pavN

Ktoś miała naprawde wyjatkowy pomysł i brawa dla niego 🙂 Kontakt z naturą dla dzieci jest cudowny!

Ewa
Gość
Ewa

Super! Dzięki za polecenie, dziś byliśmy. Przepięknie tam! Szkoda tylko, że toitoie w kiepskim stanie. Są tam jakieś inne toalety?