05 Lis

Warszawska kawiarnia wprowadza do menu… mleko kobiece!

mleko kobiece do kawyKarmienie piersią z Leonem mi nie wyszło, za to z Milą – o, jak najbardziej. Jako że lubię się miotać po ekstremach, obecnie karmię dwulatkę (kiedyś nie mieściło mi się to w głowie, okazuje się, że czas zmienia perspektywę, ponadto prawdą jest, że punkt widzenia zależy od… punktu siedzenia). W otoczeniu pojawiają się coraz bardziej śmiałe pytania o to, kiedy zamierzam zakończyć karmienie. Jako że jestem zbyt delikatna, żenują mnie. Wiem, że powinnam odpowiedzieć wtedy, że nie powinno to leżeć w zakresie zainteresowań pytającego. Tylko jakoś nie umiem… Jednak mimo presji społecznej, póki co dobrze nam jest. Nawet niespecjalnie często już zastanawiam się, jak długie karmienie piersią jest za długie. I czy w ogóle istnieje coś takiego w przyrodzie jak „zbyt długie karmienie piersią”. Zasadniczo nigdy nie słyszałam o maturzyście dalej pijącym z piersi, więc chyba mogę być spokojna, co?

Temat wałkowany był już na tyle różnych sposobów, że wydawało mi się, że niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć. Aż tu dziś… wpadło mi w oczy ogłoszenie, że warszawska kawiarnia Żona Krawca od najbliższego tygodnia wprowadza do swojej oferty… kawę z mlekiem kobiecym. Jeśli wracasz właśnie i czytasz drugi lub kolejny raz poprzednie zdanie, to świetnie zrozumiesz moją reakcję. No, jakoś nie mogłam dłuższy czas wyjść z osłupienia. Czytałam kilka razy, upewniając się, że nie jest to psikus, robiony przez zmęczony weekendem mózg. Otóż nie, Moi Mili. Serio, będzie kawka z mlekiem z cycusia, na dodatek reklamowanym jako SUPER FOOD, wzmacniającym odporność.

Dalej mam nadzieję, że jednak jest to kontrowersyjny sposób promocji kawiarni, choć rzesze zwolenników (!) zarzekają się, że to nie fake. Tak czy inaczej – raczej nie skoczę tam na kawkę. Jedyne, co komuś się udało, to stworzyć trochę szumu wokół kawiarni… Tylko czy szum sam w sobie jest wartością?

Jestem bardzo za naturalnym i ekologicznym wychowaniem, z wydaje mi się ludzkim podejściem do ludzkich spraw. Jednak kawa z kobiecym mlekiem… to dla mnie za wiele.

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
KasiaEwaEmilia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Emilia
Gość
Emilia

Rozumiem kontrowersje związane z tym pomysłem, sama mam mieszane uczucia (mimo że karmię piersią jeszcze dłużej, niż Ty). Jednak dla mnie to nie jest tworzenie sztucznego szumu, tylko może danie do myślenia? Że bardziej naturalne jest dla nas obecnie mleko innego gatunku niż naszego. Jak się na to spojrzy pomijając kwestie kulturowe, w których żyjemy, to wydaje się zadziwiające, że mleko pochodzące z wymion krowich, przeznaczone dla cielaczka jest do kawki w porządku. Nawet picie go prosto od krowy dla wielu osób jest w porządku. A już mleko człowieka nie jest w porządku. No i obiektywnie biorąc od uwagę jego… Czytaj więcej »

Ewa
Gość
Ewa

Zgadzam się w pełni z komentarzem Emilii – jesteśmy jedynym gatunkiem zwierząt, który pije mleko innych gatunków i jeszcze brzydzi się swoim 🙁 Ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Reklama mleka kobiecego do kawy w Kawiarni Żona Krawca była elementem kampanii Fundacji Banku Mleka Kobiecego -rozbij bank mleka. Kampania miała zachęcić do oddawania podpisów pod petycją, by mleko z Banku Mleka Kobiecego było dostępne we wszystkich szpitalach, w których leczone są wcześniaki, chcieli w ten sposób nagłośnić sprawę (co im się jak widać średnio udało bo przeciętny Polak złapał się tylko na krzykliwą informację o kontrowersyjnym dodatku do… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Mam nadzieje, ze juz wiesz, ze to byla akcja spoleczna majaca na celu promocje bankow mleka kobiecego dla wczesniakow. 😉