08 Sie

Hotel Shuum, czyli Bałtyk w stylu slow

Hotel Shuum w Kołobrzegu to wspaniałe miejsce na wakacje dla rodziny z dziećmi.

Znaleźliśmy miejsce idealne na rodzinne wakacje. 70 metrów od szerokiej, piaszczystej plaży, tuż przy promenadzie – najpiękniejszej na całym zachodnim wybrzeżu. Tu nawet nasze morze shuumi jakoś tak inaczej… Chodźcie, pokażę Wam hotel Shuum!

Hotel Shuum w Kołobrzegu – dla kogo?

Jeśli szukasz ciszy, spokoju i wytchnienia od szybkiego życia, jestem pewna, że odnajdziesz je właśnie tutaj. Hotel Shuum to perełka polskiego wybrzeża zachodniego, biały kruk wśród oceanu tandety, frytury i parawanów. Tutaj odpoczynek ma zupełnie inną twarz…

Co wyróżnia to miejsce? Przepiękne położenie – właściwie tuż nad brzegiem morza, od którego oddziela go jedynie promenada ze stuletnimi drzewami. Piękny ogród wokół hotelu i idealnie wkomponowany budynek. Wszystkie wspólne przestrzenie, zarówno na zewnątrz, jak i w środku, sprzyjają wyciszeniu, ja to otoczenie nazywam łagodnym dla zmysłów. W ogóle Shuum to dla mnie kwintesencja wyciszenia i spokoju, mindfullness w najczystszej postaci. Czyli tego, co nam – rodzicom małych dzieci – potrzebne jest chyba najbardziej na świecie. Ale co ja będę pisać, zobaczcie sami:

Najlepsza jakość… wszystkiego

Lubię spokój. Spokojne poranki w cichym pokoju, stonowane kolory wnętrz. Powolny spacer na śniadanie (z naturalnych składników, przebogate i przygotowywane z uwzględnieniem preferencji dzieci). Urzekają mnie przetwory robione na miejscu, wypiekany w hotelu chleb czy sery i wędliny od lokalnych dostawców. A po śniadaniu najpyszniejsza latte i maślane ciastka z pestkami słonecznika. Tak dobre, że po powrocie do domu ich smak pamięta się jeszcze dłuuuugo.

Hotel Shuum – atrakcje dla dzieci

Jako mama dwójki dzieci, wielokrotnie podkreślałam, że szczęśliwe dziecko, to szczęśliwa matka – przynajmniej na wakacjach. Nad morzem robotę robi plaża, dzieciom wystarczy właściwie jakakolwiek, ja wolę jak więcej widzę Bałtyku niż parawanów sąsiadów. Fajnie jeszcze gdyby było dość cicho, bym mogła słuchać szumu fal – to w końcu dla tego dźwięku wracam tam co roku…

Polska pogoda jaka jest, każdy wie. Dlatego na dłuższy wypoczynek zawsze wybieramy miejsce, które oferuje jakieś atrakcje dla dzieci. Im więcej, tym lepiej – rzecz jasna. W hotelu Shuum mamy oczywiście basen, tam spędzamy spory kawałek dnia. Lubię ten czas, bo kiedy ja leżę leniwie (lub półleniwie – wiadomo) w jacuzzi, Mila i Leon dosłownie szaleją. Pływają, hopsają i gimnastykują się za dziesięciu (czyli ja akumuluję energię, oni pozbywają się jej nadmiaru – układ wręcz perfekcyjny!). Dla młodszych dzieci jest brodzik i wyposażony we wszelkie możliwe sprzęty pan ratownik (pożyczaliśmy do niego chyba wszystko – od okularków, przez rękawki po kółka do wyławiania spod wody).

Alternatywą na niepogodę jest usytuowana w sercu budynku sala zabaw – cóż – w końcu to hotel dla dzieci. A także warsztaty i zajęcia organizowane każdego dnia (byliśmy na zabawie kulinarnej i pieczeniu własnej pizzy – zachwyt milion! A na dodatek – każdy później zjadł swoje dzieło :)).

Jeśli Wasze podróżnicze ścieżki zawiodą Was do Kołobrzegu lub okolic, TUTAJ – znajdziecie przewodnik po najciekawszych rodzinnych atrakcjach woj. zachodniopomorskiego.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o