04 Mar

Koronawirus – co to oznacza dla Ciebie?

koronawirus co to oznacza dla Ciebie, jak zminimalizować ryzyko zakażenia?!

Rośnie zdenerwowanie, kliencie szturmują sklepy wykupując środki dezynfekcyjne i trwałe produkty spożywcze. Zanim ogarnie nas panika, zastanówmy się, co możemy zrobić i czy zagrożenie faktycznie jest tak ogromne. A przede wszystkim – co koronawirus oznacza dla Ciebie?!

Koronawirus – co trzeba wiedzieć?

COVID-19 to choroba wywoływana przez nowy, rozpowszechniający się po świecie koronawirus SARS-COV-2. Najczęstszymi objawami są: gorączka, kaszel, duszności, ból głowy i zmęczenie. Warto podkreślić, że ciężki przebieg choroby można zaobserwować u około 20% zakażonych osób, a tylko 2-3% kończy się zgonem.

Warto zwrócić uwagę, że dane statystyczne, które są obecnie podawane mogą być bardzo zawyżone, z racji na to, że wiele osób, które zostały zakażone, ma lekki przebieg choroby, a tym samym nie są zdiagnozowane pod kątem COVID-19.

Szczególnie zagrożone zachorowaniem i rozwinięciem ciężkiej postaci choroby są osoby starsze, które mają obniżoną odporność, jak i często są już chore na inne, przewlekłe choroby.

Jak się zabezpieczyć przed koronawirusem?

Przede wszystkim należy zadbać o higienę. Koronowirus, podobnie jak i inne wirusy, w tym wirus wywołujący grypę, przenosi się drogą kropelkową. Oznacza to, że przebywanie w otoczeniu osób, które kichają lub kaszlą to zwiększanie ryzyka zachorowania. Poza bezpośrednim kontaktem z chorymi, powinniśmu unikać też kontaktu z przedmiotami, których takie osoby dotykały.

Najważniejsza jest oczywiście profilaktyka. Koronawirus atakuje jednostki o obniżonej odporności. Dlatego: DBAJCIE O SIEBIE I BLISKICH! Stare porzekadło mówiące, że lepiej zapobiegać, niż leczyć jest w 100% prawdziwe.

A jeżeli mówimy już o zapobieganiu, to przede wszystkim warto zadbać o częste i prawidłowe mycie rąk. Szczególnie PRAWIDŁOWE jest tu ważne, z racji tego, że myjąc dłonie często pomijamy niektóre powierzchnie, na których namnażają się bakterie i wirusy, a którymi dotykamy twarzy. Poza myciem rąk, równie ważne jest też ich odpowiednie suszenie, tak by nie pozostawiać wilgotnych dłoni.

Źródło: Główny Inspektoriat Sanitarny

Drugą ważną kwestią jest zakrywanie ust i nosa podczas kaszlu, czy kichania używając chusteczkę, którą od razu wyrzucamy do zamkniętego kosza i myjemy ręce. Oczywiście używając mydła albo żeli antybakteryjnych na bazie alkoholu. Warto to robić szczególnie z racji na kropelkową drogę rozpowszechniania się wirusa. Zasłaniając usta i nos chronimy innych przed ewentualnym zarażeniem.

Główny Inspektoriat Sanitarny sugeruje utrzymywanie conajmniej metrowej odległości między sobą, a innymi. Oczywiście, jeżeli pracujemy i podróżujemy to wiadomo, że jest to trudne, szczególnie w godzinach szczytu. W związku z tym, jeżeli macie taką możliwość, warto zwrócić się do pracodawcy z pytaniem o możliwość pracy zdalnej.

Dlaczego nie warto się bać?

Naukowcy, Główny Inspektoriat Sanitarny, jak i sam Minister Zdrowia proszą o rozważne podejście do pojawiających się w mediach informacji, narastającej paniki, jak i samego wirusa. Warto zauważyć, że jego siła, jak i poziom śmiertelności jest zbliżony do grypy. Zagraża on głównie osobom o obniżonej odporności i w starszym wieku.

Dodatkowo szef GIS Jarosław Pinkas wielokrotnie potwtarzał, że większość przypadków zachorowań kończy się wyzdrowieniem i nie ma gwałtownego przebiegu, a władze w Chinach informują, że jest już po apogeum epidemii.

Co kupić na zapas, czyli jak się przygotować?

Patrząc po półkach w sklepach rozpoczęły się przygotowania i gromadzenie zapasów. W sklepach na warszawskich Bielanach brakuje środków czystości, wykupowane są produkty spożywcze o długim terminie przydatności. O maseczkach i żelach antybakteryjnych nie będę nawet wspominać, bo nie ma ich już dawno.

Czy robić zapasy? Rząd w naszym kraju nie zasugerował niczego. Powinniśmy starać się funkcjonować normalnie i nie wpadać w panike.

U naszych zachodnich sąsiadów pojawiły się sugestie, że mieszkańcy chcący się zabezpieczyć na wypadek ewentualnej kwarantanny, czy ograniczonych dostaw żywności, powinni zgromadzić odpowiednie zapasy. Przykładowo dla jednej dorosłej osoby, na 10 dni powinniśmy mieć:

  • 20 l wody
  • 3,5 kg zbóż, produktów zbożowych, chleba, ziemniaków, makaronu i ryżu
  • 2,5 kg owoców w puszkach lub słoikach i orzechów
  • 4 kg suchych roślin strączkowych i warzyw w puszkach lub słoikach
  • 2,6 kg mleka i produktów mlecznych
  • 1,5 kg mięsa, ryb i jajek, ewentualnie jajek w proszku (świeże jajka mają trwałość kilka dni, proszek kilka lat)
  • 0,4 kg tłuszczu i olejów

A co z maseczkami, których cena poszybowała do absurdalnych wartości?

Jeżeli jesteście zdrowi nie zaleca się używania maseczek. Jednak, jeżeli widzicie u siebie objawy grypopodobne, a musicie podróżować komunikacją publiczną lub pracujecie w otwartej przestrzeni razem z innymi ludźmi, wtedy maseczka ma sens. Pomoże ona ograniczyć rozprzestrzenianie się droga kropelkową chorób układu oddechowego.

Co musisz zrobić w związku z koronawirusem?

O tym nie wspominają ani duże portale, ani nikt z urzędników służby zdrowia. Sądzę jednak, że wśród przygotowań, zabezpieczeń i rozmyślań o koronawirusie, koniecznie trzeba znaleźć czas na rozmowę z dziećmi. Nawet tymi najmniejszymi, kilkuletnimi. Łatwo dojść do wniosku, że one przecież i tak nie wiedzą o co chodzi, że nie zrozumieją itp. Nic bardziej mylnego! Do dzieci docierają strzępki informacji, komunikat w radio, materiał w TV czy urywki rozmowy rodziców. Jeśli nie wyjaśnimy najmłodszym – w prostych słowach! – mogą czuć zagubienie i narastający lęk. Nie martw się, że nie dobierzesz odpowiednich słów lub nie jesteś w tej dziedzinie ekspertem. Użyj prostego języka, wytłumacz, czym jest wirus, jak się można zarazić i na co warto zwrócić uwagę w najbliższym czasie. Powiedz, jak rodzinnie się przygotowujecie i czy coś w Waszym życiu w najbliższym czasie się zmieni.
A na koniec – zapewnij dziecko, że zawsze może do Ciebie przyjść i zapytać o cokolwiek.

To najważniejsze.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o