15 Sty

Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach

muzeum motoryzacjiPrawdziwa gratka dla wszystkich dzieciaków – zarówno tych małych, jak i całkiem dorosłych. Jestem przekonana, że każdy, ale to naprawdę każdy znajdzie tu dla siebie coś ciekawego. W podwarszawskiej miejscowości mieści się największe w Polsce i jedno z największych w Europie, prywatnych muzeów motoryzacji. Chodźcie z nami na wycieczkę, rzucimy okiem na to, co można tam znaleźć:

Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o najnowszych atrakcjach dla dzieci:

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną newslettera od moi-mili.pl. W każdej chwili mogę zrezygnować i wycofać zgodę.

Kolekcja podzielona jest na kilka części tematycznych: znajdziecie tam zarówno z lat 20-tych, 30-stych, jak i te z okresu II wojny światowej czy PRL-u. Uzupełnieniem są przepiękne amerykańskie oldtimery, ciężarówki, a także autobusy, motory i… wiele, wiele więcej!

Miejsce, moim zdaniem, ma ogromny potencjał. Niestety wiele należałoby w nim poprawić. Moje główne zastrzeżenia to fakt, że jest tam po prostu raczej brudno. Owszem, samochody są wypolerowane i z zewnątrz błyszczą, natomiast wystarczy odrobinę zboczyć z głównego „toru” zwiedzania, aby natknąć się na prawdziwe pajęczyny i wielomiesięczny kurz. Moje drugie największe zastrzeżenie to bardzo słaba ekspozycja aut – poustawiane są bardzo, bardzo blisko siebie, praktycznie do żadnego z nich nie można ani wsiąść, do wielu nie ma możliwości nawet zajrzeć. Dla dzieci to smutna wiadomość, bo wiadomo, że palą się do odkrywania nowości wszystkimi zmysłami. Niestety Muzeum w Otrębusach bliżej do galerii sztuki niż Centrum Nauki Kopernik pod tym względem. Szkoda, że informacje o poszczególnych modelach są tak słabo przygotowane – wydrukowana kartka w podniszczonej koszulce ani nie wygląda dobrze, ani nie zachęca do zgłębiania wiedzy.

Nie lubię wypisywać litanii zastrzeżeń do miejsc, które Wam pokazuję, jednak muszę przede wszystkim być szczera. Niestety pod wieloma względami miejsce to jest skrzyżowaniem babcinego strychu z piwnicznym składzikiem rupieci… Niemniej jednak jest to skrzyżowanie pełne magii z przeszłości i swoistego uroku. A duch tego miejsca został w naszych myślach jeszcze długo po powrocie. Podobały nam się nie tylko auta, w zasadzie można tam znaleźć przeróżne kolekcje (lub zaczątki kolekcji) – motorów, dziecięcych wózków z początku XX wieku czy kasków motocyklowych.

Niedawno rzuciło mi się w oczy, że w weekendy organizowane są przez nich przejażdżki słynnym autobusem „ogórkiem” – świetne uzupełnienie rodzinnej wycieczki do muzeum. Bo koniec końców to miejsce niezwykłe i warte odwiedzenia!

Więcej informacji znajdziecie TUTAJ. 

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Anna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anna
Gość
Anna

Ile czasu trzeba liczyć na taką wycieczkę?