Muszę się Wam do czegoś przyznać: gdy byłam dzieckiem bardzo nie lubiłam wycieczek do muzeum. Bardzo. W zasadzie nie tyle nie lubiłam, ile… po prostu bardzo bałam się umrzeć tam z nudów. A to o wiele poważniejsza rzecz niż jakieś tam drobne nielubienie! Podobną ekscytację czułam np. oglądając obrady sejmu. Nawet nie wiecie, jak się cieszę odwiedzając miejsca takie jak Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Po dawnych lękach nie ma śladu, okazuje się, że historia może być pokazana w prawdziwie fascynujący sposób. Także dla najmłodszych, jak widać na przykładzie Leona i Mili.
Mimo że skansen w Sierpcu pochodzi z lat 70-tych jest miejscem, które atrakcyjnością śmiało może konkurować z multimedialnymi placówkami. To idealne miejsce na całodzienną rodzinną wycieczkę. A jeśli dołożycie nocleg w świetnym hotelu Skansen, macie gotowy przepis na naprawdę bardzo fajny weekend (wpis o hotelu znajdziecie TUTAJ).
Teren Muzeum jest rozległy i piękny, zachęca do spacerowania o każdej porze roku. My byliśmy w Sierpcu jesienią, ale jestem pewna, że wiosną musi tam być pięknie. Skansen pozwala niemalże przenieść się w czasie i przestrzeni. Zbudowany jest na podobieństwo pouwłaszczeniowej wsi rzędowej i daje możliwość przyjrzenia się wiejskiemu życiu sprzed lat. Dzieje się tak nie tylko za sprawą przeniesionych budynków, ale również otaczającej przyrody – wokół rosną drzewa, jakie do dziś można znaleźć w mazowieckich wioskach. Chaty i obejścia zachowane są z dbałością o wszelkie szczegóły. Co więcej – wyposażenie poszczególnych wnętrz zmienia się wraz z porami roku. Ogródki kwiatowe i warzywne, pasieki, hodowane zwierzęta – wszystko to sprawia, że możemy przez chwilę poczuć tam prawdziwy, wiejski klimat minionych lat.

SentoSphere - aquarellum - świecący kosmos
SentoSphere - aquarellum - jelenie - 3 obrazy
SELF-REG - ukryte stresory, z którymi borykają się dzieci 






































