11 Paź

Południowa Tunezja – piaskowe wydmy Sahary i opuszczone oazy

Bogaty w zdjęcia przewodnik po południowej Tunezji Sahara do zakochania

Trzy godziny lotu z Warszawy otwierają się drzwi do innego, afrykańskiego świata. Tunezja jest piękna, egzotyczna i ma do zaoferowania wiele więcej niż bezkresne plaże i turkusowe morze… Ten niewielki kraj podzielony jest naturalnie na dwie części: północą i południową.

Północ jest dużo bardziej zurbanizowana, nowoczesna i znacznie gęściej zaludniona – to tu żyje większość Tunezyjczyków. Południe zaś to głównie pustynia – to ta bardziej tradycyjna część kraju, cieplejsza, bardziej sucha i oferująca egzotyczne dla nas widoki i doświadczenia.

Nawet podczas tygodniowego pobytu można wygospodarować chwilę, aby wyruszyć na południe. Tam czeka przygoda – złote piaski Sahary, zielone oazy pełne palm daktylowych, domy troglodytów czy wielbłądy. Dziś chciałabym pokazać Wam 5 miejsc, które mnie zaczarowały na południu. Jesteście gotowi? Pasy zapięte? Jeśli nie, to lepiej zapnijcie, bo może trochę trząść 😉

Perełki południowej Tunezji:

  1. Twarzą w twarz z Saharą

Nieważne, czy jest to Twoje pierwsze spotkanie z największą pustynią na świecie, czy wracasz tam kolejny raz. Zawsze robi piorunujące wrażenie. I za każdym razem zanim wyjedziesz, już tęsknisz. Bo pustynia jest jak morze czy góry – nie można się nią nasycić. Im dłużej obserwuję jej majestat i bezkres, tym więcej dostrzegam. Sahara to nie tylko największa piaskownica na naszej planecie. Jadąc przez południową Tunezję, masz okazję przyjrzeć się jak pustynia zmienia się wraz z mijanymi kilometrami. Od suchych, kamienistych pól, przez porozrzucane tu i ówdzie skały, aż po łachy piasku bardziej delikatnego niż mąka. Piasku w wyjątkowym kolorze – nasyconego słońcem, gdzieniegdzie zaś – czerwienią. Nieważne czy wybierzesz się na wycieczkę jeepem 4×4, quadem czy wielbłądem – każda z tych opcji daje szansę, aby zajrzeć w inną twarz Sahary. Wszystkie są niezwykłe.

  1. Matmata

Jeśli jesteście wiernymi fanami Gwiezdnych Wojen, to słusznie widoki mogą się Wam wydawać znajome. Wydrążone w miękkim piaskowcu groty – tradycyjnie nazywane domami „troglodytów” zrobiły wrażenie na samym George’u Lucasie. Jedna z takich stworzonych przez człowieka kilkaset lat temu pieczar stała się domem Luke’a Skywalkera w jednym z odcinków Gwiezdnych Wojnach.

Do dziś w tym miejscu funkcjonuje hotel – na pewno noc spędzona w takiej grocie na długo pozostaje w pamięci… Warunki są skromne, ale przecież nie dla luksusu wybiera się takie miejsce :).

My co prawda nie zostaliśmy na noc, za to zjedliśmy tam naprawdę smaczny obiad – składający się z tradycyjnych lokalnych dań. Smak kuskusu i pieczonych warzyw chodzi za mną do teraz.

  1. Douz – Brama Sahary

Saharyjskie wrota, dla nas – esencja egzotyki. Nieopodal Douz spędziliśmy nasz najpiękniejszy tunezyjski wieczór. Na wielbłądach pojechaliśmy w głąb pustyni, towarzyszył nam tylko jeden Beduin. Zachód słońca obserwowaliśmy na jednej z wydm. Nieopodal odpoczywały wielbłądy, dzieci przeczesywały piasek w poszukiwaniu „złota” (don’t ask!), a ja…? Ja miałam chwilę, aby spotkać się z samą sobą. Jest takie arabskie przysłowie, że z Sahary wychodzisz w milczeniu. Coś w tym jest, coś w tym jest…

Jeśli od tradycyjnych, wolisz konie mechaniczne – możesz zdecydować się na wycieczkę quadem. Duże emocje i niezapomniane przeżycia gwarantowane!

  1. Wielki Szott

Miejsce totalne. Wzbudziło mój absolutny zachwyt i zdumienie – największe słone jezioro na Saharze. Zajmuje powierzchnię ok. 6000 m2, a przez jego środek… poprowadzona jest droga. Magiczne widoki rozciągają się po obu jej stronach. Nie mam dobrych słów, aby opisać Szatt al-Dżarid. Ja zapamiętam to miejsce jako majestatycznie piękne skrzyżowanie krajobrazu arktycznego, pustynnego i… księżycowego.

Przed wjechaniem na „słoną drogę” dobrze jest, szczególnie w miesiącach letnich, zaopatrzyć się w wodę pitną – nie można jej tam kupić, a temperatury są iście saharyjskie. I warto skorzystać z toalety 😉

  1. oazy Chebika i Tamerza

Kiedy jedziesz przez suche stepy, wzrok powoli przyzwyczaja się do żółto-brunatnej palety barw. Wizyta w oazie stanowi przyjemną odmianę – oto okazuje się, że w środku świata stworzonego z piasku i kamieni istnieje życie. I to jakie życie! Bujne, zielone, jakby zwielokrotnione na tej niewielkiej powierzchni. Tuż przy granicy z Algierią znajdują się najpiękniejsze oazy: Chebika i Tamerza.

O potencjale danego miejsca stanowi bijące źródło – jego serce. Wraz z wodą pojawia się roślinność, z nią zaś – zwierzęta. Oaza to chyba ulubione miejsce Leona z tej naszej podróży – oj nie było prosto odciągnąć go od „rajskiego jeziorka” jak nazwał niewielki zbiornik wodny powstały wokół jednego ze źródeł. Brodził w wodzie, obserwował żaby i patykiem polował na „wodne potwory”. Tomkowi też się podobało, na tyle, że… wykąpał się pod wodospadem 😛

  1. Tozeur – arabska perła

Miaso – oaza, nawadniane przez ponad 200 naturalnych źródeł. Pełne palm daktylowych, które rosną dosłownie na każdym kroku. Wędrując po ulicach można zobaczyć dziesiątki lub nawet setki straganów, na których sortowane i pakowane są daktyle. Eksport suszonych daktyli stanowi bardzo istotną część tunezyjskiego budżetu. Na miejscu objadaliśmy się nimi nieprzyzwoicie – smakują jak nigdzie indziej!

To idealne miejsce na nocleg, z Tozeur blisko jest do każdego innego opisanego miejsca.

Warto zajrzeć również do Mediny, gdzie zwracają uwagę charakterystyczne ściany domów – wybudowanych z żółtej cegły, układanej w przeróżne wzory. W jej kilkusetletnich uliczkach znajdują się sklepiki lokalnych rzemieślników. Znaleźć tu można prawie wszystko – od wyplatanych na miejscu kapeluszy czy koszyków, przez ręcznie tkane dywany o fantazyjnych wzorach i kolorach, aż po kopce przypraw , butelki tunezyjskiej oliwy i chałwę.

#discovertunisia #zakochajsiewtunezji

– mama Leona i Mili, psycholożka, fotografka, instruktorka nurkowania. Zakochana w życiu i ludziach.

Bardzo miło mi Cię tutaj widzieć. Jeśli spodobało Ci się to, co tu znalazłaś, zostańmy w kontakcie:

– udostępnij ten wpis

– polub Moi Mili FB

– obserwuj Moi Mili Instagram

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o