14 Lut

To ja dałam Ci życie. Ale to Ty nauczyłeś mnie żyć. 

życzenia urodzinowe

Dziś są, Kochanie, Twoje szóste urodziny. Mam jednak kłopot.

Nawet nie wiem, czego Ci życzyć. Jesteś dzieckiem totalnym – powstałeś z wielkiego uczucia, urodziłeś się w święto miłości.

Oboje z Tatą szukaliśmy się po świecie długo i intensywnie, potem doświadczaliśmy razem czego tylko się dało. A później… zapragnęliśmy dzielić to doświadczenie z kimś jeszcze. Z Tobą.

Bardzo bałam się bycia mamą, tej odpowiedzialności, poświęcenia, odsunięcia siebie samej na drugi plan. To trąci banałem, ale wszystkie te obawy prysły jak bańka mydlana. W ten wtorek 6 lat temu, kiedy zobaczyłam Cię po raz pierwszy. Nie, nie pokochałam Cię od pierwszego spojrzenia. Po prostu dotarło do mnie, że zawsze Cię kochałam. Że zawsze byłeś w moich snach i marzeniach. Pamiętam salę operacyjną, nieprzyjemne szarpanie podczas cesarskiego cięcia. I ten moment, kiedy na sali zrobiło się cicho. Za cicho.

Zaczęłam wtedy wrzeszczeć do Taty: „dlaczego on nie płacze?! co jest?!”. Nic nie było, po prostu już wtedy wiedziałeś, że dobre wejście nie musi być głośne. Wrzeszczą ludzie słabi i pogubieni. Prawda?

Nauczyłeś mnie nieprawdopodobnego spokoju. Miłości, o jakiej mi się nawet nie śniło. Pogody ducha. Uważności. Oddawania siebie z uśmiechem, to była zupełna nowość dla takiej egoistki jak ja.

Mam wrażenie, że wyrwałeś mnie z mroków życia. Albo – pozwoliłeś mi znaleźć w sobie siłę, abym sama się wyrwała. Ustawiłeś mi w kilka dni czy tygodni priorytety – coś, czego nie potrafiłam zrobić latami. Nawet teraz, jeśli ogarniają mnie wątpliwości – wystarczy, że zajrzę w Twoje mądre oczy. I już wiem. Po prostu. To przez nie jeszcze w szpitalu nazwałam Cię „moją starą duszą”.

Twoje dzieciństwo jest dla mnie szansą na przeżywanie różnych swoich utraconych chwil i nadrabianie tematów, które mnie ominęły gdzieś po drodze. Korzystam z niej skwapliwie, jestem Ci za to bardzo wdzięczna.

 

Trudno mi nawet wyobrazić sobie, jak puste musiało być nasze życie bez Ciebie, wiesz? Stałeś się idealnym dopełnieniem, kropką nad „i” i całym alfabetem…

Jesteśmy z Tatą pełni szaleństwa za Tobą. Zawsze, ciągle, każdego dnia.

 

Życzę Ci, Leon, miłości, która nigdy się nie kończy. Kochaj i bądź kochany, bo nic nie jest od tego ważniejsze. Życzę Ci śmiałości w sięganiu po marzenia. Dalekich podróży. Wzruszeń.  Słonecznych dni i nieba pełnego gwiazd. I tej pięknej czułości w postrzeganiu świata, którą jesteś wypełniony od czubeczków palców aż po końce blond kosmyków.

 

Bądź szczęśliwy, Skarbie.

Mama

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o