11 Sty

Wyjmij łapy z moich majtek!

nie oceniaj innych

W ostatnim tygodniu przez bloga i fejsbookowy profil przetoczyła się zażarta dyskusja. Zaczęło się w zasadzie niewinnie (chociaż to cholernie nieodpowiednie słowo) – opisałam sytuację, która nas niedawno spotkała – ktoś ukradł zdjęcie Leona i wykorzystał jako zdjęcie swojego dziecka. Podzieliłam się tym z kilku względów, jednak z pewnością nie spodziewałam się, że głównym efektem… będzie ogromna (zahaczyła nawet o ogólnopolski portal) dyskusja o tym czy mam prawo decydować o publikowaniu wizerunku moich dzieci. Moje zdziwienie rosło wraz z każdym komentarzem, w którym obcy ludzie oceniali mnie, moje wybory i zachowanie. Bo jak to? Przecież w żadnym miejscu artykułu nie prosiłam o to!

Podobnie jak nie pytałam czy to ok, że moje dzieci przyszły na świat poprzez (cudowne!) cesarskie cięcie! Nie przypominam sobie, abym zasięgała porady przechodniów, decydując o karmieniu Leona mlekiem modyfikowanym. Ani Mili – piersią. Nie chciałam znać opinii pani w warzywniaku o tym, jak długo moje mleko jest wartościowe i kiedy stanowczo (wtf?!) powinnam zakończyć karmienie. Nie prosiłam o poradę odnośnie nakładania czapki moim dzieciom. Ani skarpetek. Mimo wszystko jednak – każdą z tych porad, pouczeń i opinii usłyszałam (a większość z nich niestety wielokrotnie).

Jeśli coś, cokolwiek, nawet niewielkiego, otacza nas na każdym kroku, powoli zaczynamy traktować to jak normę. Przyjmujemy bezrefleksyjnie, akceptując świat, który być może wcale nam się nie podoba.  Wierzymy, że nie ma wyboru. Jednak to nie jest prawda!

Zatem serio – wyjmij te łapy z moich majtek. I z każdych innych, które nie są Twoje własne. Nie Twoje gacie – nie Twój interes. Proste, co? Tak samo jest z życiem, tylko może trudniej to dostrzec. O ile łatwiej i przyjemniej by nam się żyło, gdyby każdy człowiek interesował się trawą w swoim ogródku, swoim mieszkaniem i przede wszystkim własnym życiem.

Dobrze mieć swoje zdanie na wiele tematów. Można rozmawiać, a nawet się spierać. Jednak przede wszystkim (i ponad wszystkim!) powinniśmy się szanować.

I nie, żadnym wytłumaczeniem nie jest fakt, że tyle osób dookoła Ciebie żyje nie swoim życiem, miesza się w cudze sprawy, a głównym sportem, który uprawiają owi ludzie jest ocenianie innych. Bądź zmianą, której chcesz na świecie. Rozpocznij od siebie cudowny, mam nadzieję – nieskończony – cykl nieoceniania.

Żyjmy i pozwólmy żyć innym, zgodnie z ich przekonaniami i wartościami. Nawet jeśli się od siebie różnimy, możemy różnić się pięknie…

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Wyjmij łapy z moich majtek!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Monix
Gość
Trzeci wpis o tym jakie to straszne, że ludzie zrobili shitstorm ? Lepiej zrobisz jak zostawisz już ten temat, napisałaś co sądzisz i że Twoje decyzje są Twoje, nikomu nic do tego. Robiąc kolejny wpis o tym samym, ale z jakże clickbajtowym tytułem popadasz odrobinę w paranoję, a ja poczułam zawód po wejściu w tekst. Przynajmniej tak to dla mnie wygląda. A prawda jest taka, że pisząc publicznie i do mas musisz się liczyć z tym, że ludzie będą mieli swoje opinie i swoje „porady”. Ja też taką mam, choć naprawdę wierzę, że jest dobra. Zamknij ten rozdział i jedź… Czytaj więcej »
Ola
Gość

Zgadzam się z Panią w pełni, trzeba się szanować a nie oceniać. Bardzo chętnie czytam Pani bloga i uważam go za bardzo wartościowego. Proszę się nie przejmować, wiem że łatwo to pisać przeze mnie całkiem anonimową osobę, gorzej wykonać. Bardzo Panią proszę niech Pani nie zmienia swoich poglądów i pozostanie taka jaka jest. Powodzenia!