23 Maj

Jeśli nie pierś, to co?! Poznajcie NAN OPTIPRO Plus!

mleko nan optipro plus

Mój post dotyczący karmienia niemowlęcia i małego dziecka (o TEN TUTAJ) cieszył się wśród Was bardzo dużym powodzeniem. Byłam nawet zaskoczona, bo wydawać by się mogło, że jest to temat, na który powiedziano już wszystko. Dostałam jednak wiele wiadomości, komentarzy i maili, w których piszecie, że utożsamiacie się z naszą historią. I co najważniejsze – że bliskie jest Wam podejście, że najważniejsze jest karmienie z miłością, wszystko inne schodzi na drugi plan. Fajnie mi było poczytać Wasze historie – te pełne nadziei, zmagań i szczęśliwych zakończeń. Ale też wszystkie te o krętych drogach i nieprostych wyborach, jakie musiałyście zrobić. Każdą z Was chciałabym, chociaż wirtualnie przytulić. I szepnąć jej na ucho, że jest super. Taka, jaka jest. I z decyzjami, jakie podejmuje.

Jak pewnie wiecie, Milę karmię piersią. Nie było to łatwe, przeciwnie – o początkach chciałabym zapomnieć. Z czasem nauczyłam się z tego cieszyć. Jednak dla tych z Was, które wybrały inną drogą – szczególnie kieruję dzisiejszy wpis. Bo jeśli nie pierś, to co? Spotkałam, co prawda, gdzieś na forach mamy, które dopytywały czy schabowy w czwartym miesiącu życia jest dobrym pomysłem 😛 ale zejdźmy na Ziemię, tak?

Wierzę, że każda z nas, niezależnie od żywieniowych wyborów, chce dla swojego dziecka jak najlepiej. My, mamy, tak już mamy! Ale mi wyszło zdanie, co?! 😉

O ile do mam karmiących piersią skierowałam ostatnie zdanie poprzedniego wpisu, te butelkowe zostawiłam trochę „na lodzie”. Dlatego ucieszyłam się, gdy pojawiła się możliwość przetestowania i pokazania Wam mleka NAN OPTIPRO Plus.

Jako, że Leo prawie od urodzenia był butelkowy, miałam okazję poznać żywienie dziecka od tej drugiej strony. I wiem, że bardzo myli się każdy, kto twierdzi że mleko to mleko i wystarczy kupić, zmieszać i podać.Wybór mleka to analiza jego składu, zapachu, smaku, a ponad tym wszystkim stoi jaśnie panujące niemowlę i jego wybory. Jeśli stoicie właśnie przed podjęciem decyzji, może uda mi się ją ułatwić.

Zanim zaczęłyśmy z Milą testowanie, spodobała mi się puszka, w jakiej dostałam mleko. Każdy, kto w nocy, po ciemku, szarpał się z kartonowym opakowaniem, z pewnością ją doceni. Dodatkowo w przykrywce jest miejsce na miarkę – zagubionym miareczkom i ich gorączkowym poszukiwaniom mówimy stanowcze NIE! Mleko łatwo się miesza, pięknie pachnie. Na tyle pięknie, że – możecie się śmiać – skusiłam się, aby spróbować. Bardzo mi smakowało! Delikatne i lekko waniliowe, choć to może tylko moje wrażenie. Mila nie potwierdza i nie zaprzecza, głównie dlatego, że… nie mówi 😀 Jednak przyznacie, że wygląda na zadowoloną, prawda?

Okazało się, że mleko może być uzupełnieniem jej diety – czas testowania przypadł na jakieś wirusowe paskudztwo, które zmogło Milę na kilka dni. Straciła apetyt (który zazwyczaj i tak nie jest jakiś porażający), w zasadzie chciała tylko być przy piersi. Kiedy musiałam wyjść, butelka z mlekiem modyfikowanym sprawdziła się idealnie (o mojej szorstkiej przyjaźni z laktatorem już chyba kiedyś pisałam… W każdym razie to radość i wielka ulga, że w kilka sekund można przygotować gotowy i zbilansowany posiłek dla dziecka, nawet gdy mamusia z bufetem jest dalekoooo).

Nie jestem taka mądrala, aby samodzielnie analizować składy, jednak na stronie producenta sobie poczytałam, że mleko NAN OPTIPRO Plus zawiera:

  • wysokiej jakości białko OPTIPRO®,
  • aktywne kultury bakterii L.reuteri,
  • immunoskładniki (cynk*, żelazo*, wit. A* i C*), czyli składniki mineralne i witaminy, uczestniczące w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego dziecka,
  • błonnik FOS/GOS pomagający utrzymać równowagę jelitową.

Dla mnie brzmi dobrze, Mili zaś zasmakowało do tego stopnia, że rano po porannych tulakach i cycowaniu, schodzimy sobie na dół, ja szykuję dla siebie kawę, a ona domaga się mleka. Śmieszna przy tym jest, bo pokazuje ręką szafkę, w której stoi puszka i tupie nogami, powtarzając: DA, DA, DA.

A że dobre wiadomości lubią chodzić już nawet nie parami, ale stadami, to szepnę Wam, że np. w Rossmanie kupicie je w naprawdę przyzwoitych cenach. Piszę to ja, matka, która na mleko modyfikowane dla Leona wydała zyliony luidorów.

Ciekawa jestem czy znacie to mleko, a przede wszystkim – jak smakuje Waszym dzieciom? Dacie znać?

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
JustynaAgar i PiżmoBlair czytaJustyna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Justyna
Gość
Justyna

Nic na siłę – nie zawsze można karmić naturalnie! Dobrze, że są takie zamienniki 🙂

Blair czyta
Gość
Blair czyta

Matką nie jestem, więc do treści ciężko mi się odnieść, ale zdjęcia piękne! 🙂

Agar i Piżmo
Gość
Agar i Piżmo

Ja nie znoszę ani smaku ani zapachu gorącego mleka, a obecni kupuje dla siebie tylko bez laktozy.

Justyna
Gość
Justyna

My od początku jesteśmy na tym mleku. Córka jest zadowolona i przede wszystkim wstaje 2 razy w nocy mając 2 miesiące. W dzień lubi sobie poleżeć przy cycu ale na noc musi być butla. Najpierw w szpitalu próbowaliśmy bebilon , jednak były biegunki. Natomiast po Nan optipro plus 1 brzuszek jest szczesliwy. My polecamy.