29 Kwi

Kuchnia błotna – co to i po co?

Dzikie dzieci lubią wodę i błoto. Lubią harce na świeżym powietrzu, gotowanie zupy z chwastów i robienie pulpetów z piasku. Błotne zabawy są atrakcyjne dla dzieci pod różnymi szerokościami geograficznymi. Stanowią jedno z zajęć tyle uniwersalnych, co wspomagających rozwój i kreatywność. Jakby tego było mało, błoto ma jeszcze jedną zaletę – jest tanie, często nawet darmowe. Jest jednak jeden warunek…

Kim są dzikie dzieci?

Dzikie dzieci to ludzie, którzy od najmłodszych lat żyją blisko przyrody. Wąchają las, obserwują zmieniające się pory roku i moczą nogi w strumieniu. To dzieci, które mogą się brudzić, kolekcjonować patyki albo kamienie i mieć swoją przestrzeń na odkrywanie świata. Takie dzieci potrzebują mądrych, uważnych rodziców, którzy staną się ich przewodnikami – zadbają o to, aby nie osłabł naturalny zachwyt otoczeniem, z którym rodzi się każdy z nas. Nam, rodzicom urodzonym w latach 80-tych nie jest wcale trudno to zrozumieć. Doskonale pamiętamy osiedlowe bazy, gotowanie zupy z pokrzyw i godziny na trzepaku. Nasz świat był wtedy mocno analogowy, najczęściej szczęśliwy. Dziś, kiedy dorośliśmy i sami jesteśmy rodzicami, chcemy to, co w naszych wspomnieniach mamy najlepszego, „puścić dalej w świat” – przekazać swoim dzieciom.

Zmieniły się realia…

Dookoła coraz więcej grodzonych osiedli, o bandach osiedlowych mało kto słyszał, za to częściej media straszą bandytami. Mamy dla siebie mniej czasu, żyjemy szybciej, w kolejne sfery życia wkrada się elektronika. Nie wystarczy wyjść przed blok, aby pogrzebać patykiem w błocie, bo często próżno go szukać na zadbanych trawniczkach. To jednak absolutnie nie znaczy, że dzieciństwo musimy oddać elektronice. Wystarczy chęć i odrobina fantazji, a najważniejszy warunek to zgoda na ubrudzenie się. Tylko i aż tyle.

Jeśli chcecie przekonać się na własne oczy, ile radości daje dzieciom najprostsza zabawa ziemią i wodą, wybierzcie się koniecznie na obchody Święta Błota w Stu Pociechach. Wrzucę tylko kilka zdjęć, aby pokazać, czego można się spodziewać:

Już od lat wejściówki na Święto Błota rozchodzą się w błyskawicznym tempie, więc zaglądajcie na profil Stu Pociech.

W poszukiwaniu weny twórczej warto wybrać się też na naturalny plac zabaw. Nie będzie to wyzwaniem,  bo coraz więcej takich miejsc powstaje w przestrzeni publicznej. Ot, choćby warszawskie ogrody do zabawy (więcej na ich temat znajdziesz TUTAJ).

Jednym z elementów takiego naturalnego placu zabaw może być właśnie kuchnia błotna. Jej wykonanie chodziło mi po głowie przynajmniej od ubiegłego roku. Teraz skończyły mi się wymówki – nie dość, że zebrałam w jednym miejscu całkiem sporo inspiracji (TUTAJ znajdziesz całą tablicę na Pintereście w tym temacie), to jeszcze niezastąpiona Ania Komorowska razem z Michałem Rokitą wydali na ten temat książkę.

Czym jest kuchnia błotna?

Kuchnią błotną może być krawędź piaskownicy, zwykła deska lub najprostszy stolik – tak naprawdę wszystko zależy od fantazji Twojego dziecka. Ogólnie jest to przestrzeń, w której z błota mogą powstawać pulpety, pączki i wymyślne torty, a w starym garnku można gotować zupę z kasztanów lub stokrotek. Co jest potrzebne? Wszystko zależy od efektu, jaki chcesz uzyskać i środków, jakie zamierzasz przeznaczyć. O zaletach samej zabawy błotem można pisać długo. Jest to najbardziej ekologiczna, a zarazem najtańsza zabawka sensoryczna, która stymuluje kreatywność i motorykę małych dłoni. Warto stworzyć odpowiednie warunki, aby ta zabawa kwitła w Waszym ogrodzie przez… cały rok!

Jeśli zaintrygował Cię temat błotnych kuchni i chcesz dowiedzieć się więcej, mam dobrą wiadomość: razem z autorami książki „Błotna kuchnia” mamy dla Was KONKURS, w którym do wygrania są aż 4 jej egzemplarze.

Co trzeba zrobić, aby wygrać jedną z nich?

  • daj znać w komentarzu, że zgłaszasz swój udział;
  • będzie mi miło, jeśli udostępnisz ten post i zaprosisz do zabawy znajomych;
  • konkurs trwa do 5 maja, do 23:59 – 6 maja pod tym postem ogłoszę, do kogo wędrują książki!
  • .

 

Zebrałam garść inspiracji, jak może wyglądać kuchnia błotna:

























Dobrej, bardzo błotnej, zabawy! 😉

19
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
Kaja WolnickaAnna KAnnaMagdaPaulina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nina
Gość
Nina

Kuchnia błotna chodzi również i po mnie. Co prawda mam przeciwnika w postaci męża, który marudzi, że dzieci zabrudza trawnik. Mam nadzieję, że książka przekona go, że warto taką kuchnię dla dzieci wykonać, a idealny trawnik nie ma takiego znaczenia.
A więc biorę udział w konkursie!

Magdalena
Gość
Magdalena

Rewelacja! Sama bym się pobawiła. Zgłaszam się. 😊
Ps. No dobra, dzieciom też pozwolę się nią pobawić. 😜

Marta
Gość
Marta

Zgłaszam się do konkursu. Bardzo chętnie stworzę kuchnię błotną dla swoich braci i swoich dzieciaczków u Taty na ogródku 🙂

Marta
Gość
Marta

Ja jestem mamą typu „ojej bo się pobrudzą” to trudne zmieniać przekonania które tkwiły latami. Jak człowiek wychowuje się w PRLu gdzie ubranka dzieliły się na te kościołowe to trudno potem samej jako mama zmienić przyzwyczajenia. Jednocześnie wiem że chcę by moje corki mogły pozapłacowych się w błocie i porobić kanapki z liści bzu. Książka byłaby fantastycznym krokiem nr 1

Cezary
Gość
Cezary

Ale czad.

Cezary
Gość
Cezary

A i zgłaszam chęć wzięcia udziału w konkursie 😉

Basia
Gość
Basia

Zgłaszam chęć udziału 🙂

Dominik
Gość
Dominik

Generalnie żyjemy w pięknych czasach dla dzieciaków. Powstają piękne książki dla dzieci, odbywają się wspaniałe zajęcia o baaardzo różnym charakterze, no i my sami możemy sprawiać, że dzieci żyją dziko! WIęcej im ufamy, pozwalamy się wyszaleć i wybrudzić. Kończą się czasy sterylnie czystego dzieciństwa.

Zgłaszam się!;)

Małgosia
Gość
Małgosia

Nie jestem przekonana, czy chodzi o przestrzeń do beztroskiej zabawy dla moich dzieci, czy frajdę z tworzenia dla mnie, ale bardzo chcę się przekonać! 😉 Marzę o książce o tworzeniu błotnych kuchni!!! 😍

Anna K.
Gość
Anna K.

Ha ha 🙂 Moi-mili chyba czytacie w moich myślach. Od 3 dni siedzę patrząc na nasz mikroskopijny ogródek i kminię jak zagospodarować 3 metry miejsca przy murku? Kwiaty w donicy, jakaś farba tablicowa na murek, do malowania dziecięcych dzieł sztuki, kuchnia błotna? I wymyśliłam. Będzie kuchnia błotna! Teraz trzeba tylko zastanowić się jak, co, gdzie i z czego. A tu nagle Wasz post, świat jest piękny 😉 Lepiej nie mogliśmy trafić. Chętnie przyjmiemy książkę, by się zainspirować i stworzyć dla naszych maluchów skrawek własnego, naturalnego miejsca do paćkania i moczenia się aż po pachy 🙂

Iwona
Gość
Iwona

Śledzę facebookowy profil Ani z Pracowni K. od dłuższego czasu i chętnie wprowadzam jej pomysły w życie. Chętnie dodałabym zdjecia moich dzieci pluskających się w profizorycznej kuchni błotnej.Książka Ani zdecydowane must have dla każdego rodzica. Chetnie przygarnę, by wprowadzać kolejne pomysły w życie.

Anna
Gość
Anna

Bardzo mi miło. Pozdrawiam 🙂

Paulina
Gość
Paulina

Chętnie pogotujemy w błocie z moim kucharzem.

Urszula
Gość
Urszula

To ja też się zgłaszam. Pulpetów nie lubię ale z chęcią przekąszę jakiś torcik z dekorem stokrotkowym albo muszelkowym…

Paulina
Gość
Paulina

Zgłaszam chęć 🙂 Szałasy były już grane, bazy zrobione, teraz czas na kuchnię błotną. Mam nadzieję, że książka nas zainspiruje do stworzenia świetnej kuchni, ściągniemy okoliczne dzieci i będzie mega błotna impreza 😊😊😊

Magda
Gość
Magda

Biorę udział w konkursie 🙂

Anna K
Gość
Anna K

Wchodzę tutaj co parę dni sprawdzić czy są wyniki konkursu, na co dzisiaj mój mąż: „a po co Ci jeszcze ta książka? Od tygodnia pada, pogoda już zrobiła dzieciakom całkiem niezłą kuchnię błotną i to w całym ogródku 😀 Patrz (wskazuje na ślimaki) nawet goście już przyszli. Wypuść dzieciaki do ogródka, niech ugotują gościom obiad 🙂

Iwona
Gość
Iwona

Ja tez sprawdzam codziennie i nawet pytalam na fb i nie ma wynikow 🙁