16 Sty

Mysi domek – Sam i Julia w teatrze

mysi domek

Gdybyście się przypadkiem, drogie Mamy, poniedziałkowo nudziły – super pomysłem na dziś może być zbudowanie stupokojowego domku dla myszek. Z kartonów po pomarańczach. Brzmi jak szaleństwo?! Też tak myślałam, zanim w moje ręce wpadła niezwykła książka, najbardziej urocza i magiczna od daaaawna. Spójrzcie same, jestem przekonana, że się Wam spodoba:

sam i julia w teatrze - seria mysi domek

DSC_3868

W zasadzie dzisiejszy wpis miał być o całej serii książek „Mysi domek”. Przy okazji niedawnej wizyty w Muzeum domków dla lalek, kupiliśmy z Leonem ostatnią część serii (choć wiem, że kolejne części są już w planach wydawniczych). Kiedy jednak zabrałam się dziś do zrobienia zdjęcia, okazało się, że dwie poprzednie gdzieś się przede mną schowały. Albo pożyczyłam komuś i zapomniałam (robię to nagminnie – i pożyczam, i zapominam :P). Jeśli jakimś cudem, drogi Pożyczający, czytasz to – daj mi znać, że książki są u Ciebie bezpieczne i nie muszę się o nie martwić.

Ok, do rzeczy: widać, że cała seria powstała z niezwykłej pasji. Autorka, Karina Schaapman, poświęciła TRZY (3!) lata na zbudowanie domku dla myszek. Jeśli ktoś jest tak pełen pasji, że potrafi bezgranicznie się czemuś poświecić, zawsze wtedy powstają rzeczy piękne. Książki, a w zasadzie ich ilustracje – zdjęcia, są po prostu hipnotyzujące. Przepiękne, pełne misternie wykonanych detali. Każdy pokój wypełniony jest przedmiotami, nie dość, że wygląda jak miniatura prawdziwego pomieszczenia, to widać, że rozgrywa się w nim jakaś historia.

pobrane
http://www.themousemansion.com/

Bohaterami i jednymi z mieszkańców mysiego domku są Sam i Julia. Dwoje mysich dzieci, skrajnie od siebie różnych, ale mocno ze sobą zaprzyjaźnionych. Razem przeżywają przygody podobne do tych, które przytrafiają się naszym dzieciom. Ich opowieści przepełnione są przyjaznym nastawieniem do siebie, szacunkiem, miłością i tym specyficznym ciepłem, przy którym chyba każdy z nas lubi się ogrzać. Ich świat nie jest pozbawiony kłopotów i trosk, ale myszy radzą sobie z przeciwnościami losu, zawsze mogąc liczyć na swoje wsparcie.

DSC_3875DSC_3872DSC_3873

Lubimy z Leonem czytać o przygodach Sama i Julii. Ale chyba nawet bardziej lubimy po prostu oglądać te książki, bo ich warstwa wizualna jest absolutnie przepiękna. Wynajdujemy wciąż nowe szczegóły, o których sobie opowiadamy, za każdym razem budzące nasz niesłabnący zachwyt. To trochę tak, jakbyśmy mieli taki piękny domek na własność, ale bez konieczności pilnowania w nim porządku 😀 i zmartwień, że Mila zje jakąś część.

DSC_3833DSC_3843Leon czyta mysi domek

Na stronie autorki znajdziecie tutoriale i opowieści o wykonywaniu maciupeńkich przedmiotów, bezpłatne kolorowanki do pobrania i zdjęcia z procesu twórczego. Przyznam się Wam szczerze, że kusi mnie zrobienie, no może nie od razu domku, ale powiedzmy – jednego pokoju… Gdyby nie brak czasu, już bym to robiła! Dziecko ze mnie, dumna z tego jestem! 😛

Na serię „Mysi domek” składają się, póki co, trzy książki, znajdziecie je np. TUTAJ.

mysi_domek01mysi_domek_sam_i_julia_w_cyrku01mysi_domek_sam_i_julia_w_teatrze01

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o