18 Kwi

Nasz zabawowy hit ostatnich dni – ludziki Ninja z koralików

Najlepsza zabawa czai się w rzeczach niepozornych. Patyk, kamień, trochę błota. Albo drewniane klocki i plastelina. Nigdy nie wiesz, co podbije ich serca i wywoła uśmiech – może kawałek papieru złożony w kształt samolotu? Albo koralikowy Ninja, złożony ot, tak sobie, prawie, że od niechcenia. A okazało się, że wzbudził zachwyt i miłość totalną.

Lubię proste rozwiązania, zwykłe zabawy, minimalizm. Chociaż jak zajrzysz mi do torebki albo domu, nigdy byś o tym nie pomyślała. Tak znajdziesz raczej bizantyjski przepych. Szybko się jednak wytłumaczę, na dodatek tylko jednym słowem: dzieci. Czasem nie mam siły na skomplikowane gry czy długie spacery, czasem chcę po prostu usiąść i nic nie robić. A że nic nie robić się nie da przy małych dzieciach, mam swoje sposoby 😛 Jednym z nich są najprostsze, tanie jak barszcz (jedno opakowanie wystarcza chyba na milion lat) plastikowe koraliki z Ikea.

Układanie koralików to zajęcie interesujące dla dzieci niezależnie od wieku (Mila ma 2,5 roku i już układa, fakt, że pod ścisłym nadzorem). A jak wymyślicie lub znajdziecie ciekawy wzór, chętnie dołączą do Was nawet nastolatki. Ja lubię podczas naszych zabaw „przemycić” choćby delikatne, ale elementy edukacyjne. Takie układanie drobnych przedmiotów to znakomita okazja do trenowania małej motoryki, a szczególnie chwytu pęsetowego. Poza tym młodsze dziecię uczy się kolorów (i ich sortowania), a starsze… liczenia. Nie ma lepszej motywacji niż obrazek ulubionego bohatera, który chcemy ułożyć 😛

Nasze „dzieła” z koralików

Sporo fajnych inspiracji znajdziecie w serwisie Pinterest (wpisując w wyszukiwarkę hasło „perler bead”, ja właśnie tam dorwałam wzory na te ludziki, które widzicie tutaj 🙂 Albo po prostu wydrukujcie/zapiszcie nasze zdjęcia i działajcie. Aha, to dla większości pewnie oczywiste, ale dla porządku muszę napisać: po ułożeniu koraliki zaprasowujemy żelazkiem. Dzięki temu nadajemy im kształt na wieczność. A jeśli nie na wieczność, to przynajmniej do pierwszego kontaktu z podłogą 😛

Mimo swojej nietrwałości – a może właśnie dzięki niej? – ludziki zawładnęły leonowym sercem. Bardziej niż do zabawy nadają się tak naprawdę jako ozdoba dziecięcego pokoju, jednak Leo się nie poddaje 😛 Toczy koralikowe bitwy i coraz lepiej znosi urazy swoich podopiecznych 😉

7
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
MagdaLeonKameleonBeataSprytny MiśKaja Wolnicka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marta
Gość
Marta

Jejku, ile tam wzorów <3

Sprytny Miś
Gość
Sprytny Miś

Interaktywność w takich zabawkach level hard! ; ) Super, super!

Beata
Gość
Beata

Od kilku dni też mamy i tak jak mój syn ja też nie mogę się od nich oderwać!!! Są superrr ! Ostatnio Olafa odwiedziło 2 kolegów z przedszkola ( 5 latków) i prawie przez 2 godz. Siedzieli przy stole w ciszy,skupieniu i tworzyli!!!byłam bardzo zaskoczona bo są bardzo żywiołowi i zawsze ich odwiedziny kończyły się moim bólem głowy 😆😉polecam…

LeonKameleon
Gość
LeonKameleon

Super pomysły 🙂 Ludziki Ninja rewelacja, gdybym miał 33 lata mniej to bym się bawił jak szalony 😉 Fajną zabawą jest grzybobranie… Ale takie ze specjalnym scenariuszem, który powoduje że wypad na grzyby staje się wyprawą do magicznego lasu 😉 Trzeba przygotować mapy, prowiant itd. Scenariusz dowolny, najważniejsza jest dobra zabawa 🙂

Magda
Gość
Magda

Suuuuper:) Tego szukałam. Zamiast spacer w smogu działamy :)))