26 Wrz

„Zrób ten zielnik”, czyli niebanalne zajęcia plastyczno-przyrodnicze

Zrób ten zielnik - nietypowa książka, nie tylko dla dzieci

Odkryliśmy z Leonem i Milą ciekawą książkę, z pomocą której w kreatywny sposób spędzamy ostatnio czas. A przy okazji uczymy się o bardziej i mniej znanych roślinach i mamy naprawdę dużo radości.

Robiliście kiedyś zielnik? Ja lubiłam suszyć listki i kwiatki między kartkami książek, a później próbowałam je wklejać (z różnym skutkiem, jeśli chodzi o systematyczność :P) do jakiegoś zeszytu. Rok a może już dwa temu robiliśmy zielnik z naszego ogrodu razem z Leonem. Samo zbieranie kawałków roślin dało mu wiele radości. Dlatego gdy zobaczyłam po raz pierwszy „Zrób ten zielnik”, poczułam, że może być fajowo. I jest!

„Zrób ten zielnik” – czyli o roślinach inaczej

Dość z grzecznym suszeniem roślin, czas na coś nowego! Kreatywnego i odkrywczego! Jak poznajemy pomidora, to naszym zadaniem jest rozkwasić go na jednej ze stron. Kiedy indziej, na stronie poświęconej pieczarce – czekamy aż odda nam po dobroci swoje nasionka, tworząc piękny, naturalny wzór. Zrywamy rośliny lepki, kolczasta lub w określonych kolorach. Każda kartka tej książki to zaskakująca przygoda, coś nowego i z pewnością niespodziewanego. My wypełnianie jej kolejnych stron łączymy ze spacerami – przed wyjściem powstaje plan, czego szukamy, a po powrocie siadamy do plastycznego zadania.

Jesień to świetna pora roku, aby sięgnąć po dodatkową motywację spacerową – nawet kiedy za oknem pogoda oględnie mówiąc „umiarkowanie” piękna.

Jeśli opis i kilka zdjęć narobiły Wam ochoty, by spróbować rodzinne „Zrobić ten zielnik”, to mam świetną wiadomość:

KONKURS:

Mam dla Was aż 6 egzemplarzy „Zielnika”!

Co trzeba zrobić, aby dostać jeden z nich?

Daj znać w komentarzu… jaka jest ulubiona roślina Twojego dziecka. Zaproś do zabawy znajomych, będzie mi miło jeśli udostępnisz ten post, ale nie jest to warunek konieczny.

Na odpowiedzi czekam do soboty, w niedzielę tutaj, pod wpisem, pojawią się wyniki – razem z Leonem wybierzemy 6 odpowiedzi, które… najbardziej nas zdziwią albo rozbawią.

Powodzenia!

Ps. Książkę można kupić TUTAJ.

WYNIKI KONKURSU:

Dziękuję Wam za tak liczny udział w konkursie, najchętniej rozdałabym tych książek kilkadziesiąt minimum… Jednak zasady są zasadami, a szczęście tym razem uśmiechnęło się do:

Agnieszki, Kasi, Magdy, Bożeny, Pawła i Giovanny (dodałam komentarz do Waszych zgłoszeń, aby było jasne, kto dokładnie wygrał, jeśli imiona się powtarzają).

Napiszcie do mnie maila na blog@moi-mili.pl i podajcie adres do wysłania książek! 🙂

35
Dodaj komentarz

avatar
29 Comment threads
6 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
28 Comment authors
Kaja WolnickaGiovannaPawełJustyna CieślakKasia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Renata
Gość
Renata

Jarzębina. Uwielbia zbierać gałązki jarzębiny a później rozrzucać owoce po całym ogrodzie, parku dla ptaków. Poza tym moja to mała 5letnia ogrodniczka z własnymi pomidorkami i donicami pełnymi kwiatów.

Monika
Gość
Monika

Anika (21 miesięcy) nie ma swojej ulubionej rośliny – po prostu lubi je wszystkie!:-) Na spacerze – jakby tylko mogła – dotknęłaby każde drzewo, każdy kwiatek i każde źdźbło trawy, a w domu podstawia sobie stołek do lodówki i buszuje między półkami z warzywami i owocami, dotykając, wąchając i smakując każde po kolei:-D

Aneta
Gość
Aneta

Ulubionymi roślinami mojego synka Ignacego są… kaktusy 🌵 Trudno je w naszym klimacie znaleźć na dworze. Nie znajdziemy ich także w lesie, czy parku. Ignaś widział już sporo małych okazów na parapetach znajomych i w książkach, ale prawdziwą kaktusową przygodę przeżył odwiedzając nasz krakowski Ogród Botaniczny, gdzie w wysokiej szklarni spotkał okazy swojego wzrostu, a nawet o wiele większe od niego (niektóre kaktusy miały nawet kilka metrów wysokości). Pewnie w tym zielniku nie ma specjalnego miejsca na kolec z kaktusa lub kaktusowy kwiat ( a może jest?) ale z tego co się dowiedzieliśmy o nim na blogu jest tam miejsce… Czytaj więcej »

basia
Gość
basia

Bianka najbardziej lubi krzewy z małymi owocami. Po drodze z przedszkola mijamy masę różnych wijących się po ogrodzeniach roślin i ona ciągle i ciągle i ciągle pyta co to jest i czy może zjeść czy raczej to jest dla ptaszków 😉 Jej starszy brat za to lubi zbierać liście. Nie mamy żadnego zielnika, ale za to robimy jesienią dekoracje do pokoju z tych liści albo wpuszczamy je do wanny i obserwujemy jak pływają. Takie liściowe statki mamy.

Agata
Gość
Agata

Moja córka najbardziej lubi krzaczki i owoce jagód (sądzę, że ma to związek z jej Jagodowym imieniem;) ). Potwierdza to jej buzia, która od dnia urodzin na widok jagodzianki rozjaśnia się w błogim uśmiechu 😉

Edyta
Gość
Edyta

Ulubioną rośliną mojego syna jest trzykrotka, którą uratował przed śmiercią. Znalazł na trawniku wyrzucone przez kogoś pędy trzykrotki, przyniósł do domu, odchowaliśmy i pięknie rośnie 🙂

Agata
Gość
Agata

Moja córka najbardziej lubi niepozorne krzaczki jagód (być może ze względu na jej jagodowe imię) 🙂 od dnia narodzin docenia wielorakie zastosowania owoców tejże rośliny, choć trzeba przyznać, że głownie kulinarne – na widok jagodzianek jej buzię rozjaśnia szeroki uśmiech 😉 myślę, że w przyszłym roku spróbujemy sił w domowej uprawie 🙂

Magda
Gość
Magda

moja, już 11 letnia Agnieszka zafascynowana jest „drzewkiem szczęścia” – czyli Gruboszem. Dostała kiedyś odłamek roślinki, rozpoczęła hodowlę. Roślinka nie miała łatwo z ówczesną 8-latką, ale NA SZCZĘŚCIE to jest roślinka, którą nie łatwo zasuszyć. I nagle, z rachitycznego drzewka, pod wpływem zaangażowania zaczął w jej pokoju powstawać ciekawy bonsai. Tak, pokochały się nawzajem i teraz wypielęgnowane drzewko jest prawdziwą ozdobą. A przy okazji, z kolejnych szczepek powstają kolejne małe roślinki rozdawane przyjaciołom – NA SZCZĘŚCIE

AniaP.
Gość
AniaP.

Ulubioną roślinką mojego 6 latka jest bluszczyk kurdybanek.Kiedy się zdenerwuje często pada właśnie „KURDYBANEK”.I „mamo nie złość się bo o co,przecież to nazwa zioła,nieprawdaż?”

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ulubioną rośliną mojej córki (Karolina 7 lat) jest …. poziomka. Hodujemy poziomki na balkonie w skrzynkach, córka pilnuje ich podlewania, żeby dużo owocowały.

Marta
Gość
Marta

Ostatnio furorę robią śnieguliczki, zwane też śniegulinkami, takie białe kuleczki, które fajnie pstrykają jeśli się je naciśnie lub nadepnie.

Joanna i Zosia
Gość
Joanna i Zosia

Fioletowa i z listkami w kółeczku 🙂

Marta
Gość
Marta

Ulubioną roślina 3 letniej Mai jest kaktus.
A w zasadzie wszystkie możliwe kaktusy.
Bo fajnie kujom. Zawsze do nich podbiega
i z szelmowskim uśmiechem dotyka.
Czy kłucie może być przyjemnością? :)))

Beata
Gość
Beata

Dwie córki i obie Geranium. Większość dzieci nie wie nawet, że istnieje a my chodujemy w ich pokoikach, w doniczkach na parapetach. Pomaga leczyć zapalenie uszu, ale tez ułatwia oddychanie. Ma specyficzny zapach ale ponieważ jest z nami od wielu lat, dzieci się przyzwyczaiły, że ta cudowna roślina jest jedynym „kwiatem” w pokojach 😉

Ewela
Gość
Ewela

Oj… Nina to lubi kasztany… tylko albo aż kasztany zna, rozumie i rozróżnia:) Mala jeszcze jest.. Ale dlaczego kasztan.. „Bo Pani w przedszkolu jak kroi kasztanka, to taki żółty jest”… Jak widac kazdy powód jest dobry. pozdrawiamy ;)))

Maciej
Gość
Maciej

Roślina, o której od 3 tygodni mówi Hania, to rosiczka. Widocznie dla 6 latkì jest to niezwykle ekscytująca sprawa, jak roślina może zjadać owady. Pozostało zakupić roślinę i sprawdzić jak to działa. Ustaliliśmy że będziemy wrzucać do paszczy tylko martwe owady znalezione gdzieś przy drzwiach i oknach.

Kasia
Gość
Kasia

Mój syn (dokładnie w wieku Leona) ukochał sobie wszelkiej maści sukulenty i kolekcjonuje je. Ma kilkanaście. Oczywiście wszystkie uważa za członków rodziny i otacza wielkim szacunkiem 😉 I uwaga – one mają imiona. Mamy więc na stole w kuchni: Wiktora, Suki, Włosotrawa, Bartka, Kuleczkę i Piotrusia, na balkonie: Julka, Konstantego, Politańczyka i Kowianeczkę (tak, tak, to nie przypadek;)), a na parapecie: Nitkę, Freda, Balona i piątkę maluchów, których imion jeszcze nie ogarniam. Choć mój syn – dumny tata sukulentów – oczywiście je pamięta i rozpoznaje. Aha, we wspólnej doniczce Wiktora i Suki pojawił się kilka dni temu, nowy, mały listek… Czytaj więcej »

Paulina
Gość
Paulina

Ulubioną rośliną mojej 6letniej córki jest… geranium. Nazywa ją „magiczną rośliną”, bo przecież jest w tym coś magicznego, że zwykłe zielone listki po trąceniu dają taki pięknych zapach ☺

Magdalena
Gość
Magdalena

Jacaranda 😍 Mój syn uwielbia zbierać kwiaty jacarandy do słoika,bo cieszą oczy. A tak poza tym, to kocha wszelkie skarby natury. Musieliśmy aż stworzyć naczynie na owe skarby, aby nie walały się po mieszkaniu 🙂

Gosia
Gość
Gosia

Moje szkraby najbardziej lubią rzepy 🙂 ze spaceru ostatnio wracamy wyglądając jak skrzyżowanie potwora z bagien i wielkiej stopy, cali obklejeni tymi kulkami, bo gramy nimi w coś pomiędzy berkiem, a zbijakiem 😉

Magda
Gość
Magda

Śnieguliczka biała – Jej białe owoce wydają charakterystyczny dźwięk kiedy pękają – można pasjami zrywać i „strzelać” 😁

Bozena
Gość
Bozena

Chyba pierwszy raz mogę odpowiedzieć bez zastanowienia 😂 Ulubioną roślina mojego Syna jest koperek 😂 Musiałam mieć duży zapas ziarenek bo gdy tylko zaczynał kiełkować Młody „wyżerał” zieloną trawkę i znowu chciał siać 😁. I nie minęło mu to 🙂 jest końcówka września a na naszym oknie rośnie posianych przez niego Koper ☺️ oczywiście taki już przerzedzony 😛

Sylwia
Gość
Sylwia

Ciężko jednoznacznie stwierdzić jaka jest „najulubieńsza” roślina mojego Błażejka, bo uwielbiamy wszystkie roślinki, zarówno te, które cieszą oko, jak i te do zjedzenia 🌸🌱🍎Napewno bardzo lubi pomidorki i miętę prosto z krzaczka- w dosłownym tego słowa znaczeniu😉😄

Alena
Gość
Alena

Moj Synek uwielbia zbierać mlecz, tak zwany dmuchawiec. Na początku lata pleciemy z niego wianki do zdjęć rodzinnych. Oczywiscie używamy go w kuchni do dekoracji talerzy oraz przygotowujemy slodziutki syrop do zimowej herbatki. Pod koniec lata zrywamy w piekny lekki bukiecik i zdmuchyjemy, obserwujac jak lekko, po woli spadają na trawe. Taki piękny kwiatek porastający przydrożne trawniki i polskie łąki upodobał moj Synek Elias.

Alena
Gość
Alena

Moj Synek uwielbia zbierać mlecz, tak zwany dmuchawiec. Na początku lata pleciemy z niego wianki do zdjęć rodzinnych. Oczywiscie używamy go w kuchni do dekoracji talerzy oraz przygotowujemy slodziutki syrop do zimowej herbatki. Pod koniec lata zrywamy w piekny lekki bukiecik i zdmuchyjemy, obserwujac jak lekko, po woli spadają na trawe. Taki wlaśnie piękny kwiatek, porastający przydrożne trawniki i polskie łąki, upodobał moj Synek Elias.

Kasia
Gość
Kasia

Moja córeczka (4.5 roku) najbardziej lubi stokrotki…tęczowe. Latem lubi „pola stokrotek”, lubi jedną zerwać, a jak udaje że mi wręcza kwiatka – to zawsze jest stokrotka…tęczowa :). Mamy atlas drzew i krzewów bo już ją zainteresowały, zielnik – taki jak Wasz …świetny jest! Też taki chcemy 🙂

Justyna Cieślak
Gość
Justyna Cieślak

Witam, mój ukochany Syn oprócz zbierania patyków, które są bardzo potrzebne mu do wszystkiego i kamieni w tej chwili doszły również kasztany, kocha i zbiera wszystkie kwiatki 🌸bo to wszystko dla Mamy❤️ Mamusia musi powąchać i zabrać do domu. Mamy już niezła kolekcje ususzonych kwiatków po książkach, ale nie mamy gdzie ich wklejać. Taki piekny zielnik spadłby nam z nieba 🌾🌤

Paweł
Gość
Paweł

Leon (5) lubi najbardziej te rośliny ktore pobudzają jego wyobraźnie i pozwalają mu snuć te jego niestworzone historie. No i rekordy bije tu…. paproć bo – jak z cała stanowczością twierdzi mój syn – to właśnie ja jadły regularnie dinozaury i tylko ona podobno przetrwała z tamtych czasów do dziś. Wiec mamy paprocie w ogrodzie, zasuszone na ścianach, poutykane po książkach a i tak kiedy wchodzimy do lasu to rozglądamy się przede wszystkim za… No, wiadomo za czym;)

Giovanna
Gość
Giovanna

Odpowiedź mojej sześciolatki: „Najbardziej w świecie lubię tę moją roślinkę, zasadzoną. Tę w doniczce”. A w doniczce krokusy zasadzone na festynie… Poza tym ostatnio na topie są kasztany:)